Zatrzymano 385 mężczyzn i 56 kobiet.

 

Wśród aresztowanych znalazły się m.in. 23 osoby, które były przesłuchiwane w związku z ubiegłorocznym zamachem w Manchesterze, 21 osób w związku z atakiem na London Bridge i siedem powiązanych z nieudanym zamachem bombowym na stacji metra Parsons Green w zachodnim Londynie.

 

W ubiegłym roku w zamachach terrorystycznych w Londynie i Manchesterze zginęło 36 osób, a ponad 230 zostało rannych.

 

Stopień zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na czwartym, "poważnym" poziomie w pięciostopniowej skali, co oznacza bardzo duże prawdopodobieństwo, że dojdzie do zamachu.

 

Udało się powstrzymać 12 zamachów

 

Na początku czerwca minister spraw wewnętrznych Sajid Javid zaprezentował nową strategię walki z zagrożeniem terrorystycznym, wskazując m.in. na szersze wykorzystanie technologii i udostępnianie informacji o osobach, które są obserwowane przez służby.

 

Javid ostrzegł, że zagrożenie terrorystyczne jest jednym z najpoważniejszych wyzwań dla bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii. Jak podkreślił, w ostatnich latach znacząco skrócił się okres pomiędzy radykalizacją napastnika a przeprowadzeniem przez niego ataku, co utrudnia podjęcie działań prewencyjnych.

 

Według rządowych danych od marca ub.r. udało się powstrzymać 12 zamachów terrorystycznych planowanych przez islamistów, a także cztery przygotowywane przez grupy radykalnie prawicowe.

 

500 aktywnych operacji

 

Jednocześnie minister ujawnił, że służby wywiadowcze i bezpieczeństwa prowadzą ponad 500 aktywnych operacji dotyczących trzech tysięcy osób. Kolejne 20 tys. nazwisk jest na liście tych, którymi służby interesowały się w przeszłości. Ich dane mają być przekazane po raz pierwszy poza struktury służb bezpieczeństwa, m.in. do władz samorządowych, w celu zwalczania terroryzmu na poziomie lokalnym.

 

Javid ostrzegł, że "największym zagrożeniem jest terroryzm islamski, w szczególności ze strony Państwa Islamskiego (IS), ale terroryzm radyklanej prawicy też staje się narastającym problemem". "Oba wykorzystują poczucie krzywdy, zniekształcają prawdę i podkopują wartości, które nas jednoczą" - ocenił, dodając, że terroryści wywodzący się z tych środowisk korzystają wzajemnie ze swoich doświadczeń.

 

PAP