Przyłębska: do końca lipca TK wyznaczy termin rozpoznania wniosku prezydenta ws. ustawy o IPN

Polska

- Planujemy, że termin rozpoznania wniosku prezydenta o zbadanie zgodności z konstytucją nowelizacji ustawy o IPN Trybunał Konstytucyjny wyznaczy przed wakacjami sierpniowymi (przerwą w pracy TK - red.) - powiedziała prezes TK Julia Przyłębska w środę w programie "Wydarzenia i Opinie". Wniosek Andrzeja Dudy czeka na rozpatrzenie od lutego.

Zaznaczyła jednak, że Trybunał jest "ograniczony" w tej sprawie działaniem uczestników postępowania. Według niej dopiero niedawno do Trybunału wpłynęło stanowisko prokuratora generalnego dotyczące nowelizacji ustawy o IPN, a w środę wniosek o przystąpienie do postępowania złożył Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP.

 

- Związek ten chce przystąpić w charakterze takiego - można powiedzieć - obserwatora, amici curiae, mówiąc językiem prawniczym i jest gotów złożyć w ciągu czterech tygodni swoje stanowisko - powiedziała prezes TK.

 

Przyłębska podkreśliła, że TK ma obowiązek wysłuchać wszystkich stron postępowania, a co za tym idzie - także pochylić się nad pismami uczestników postępowania. Dlatego też - według niej - nie wszystko w tej sprawie zależy od Trybunału.

 

Międzynarodowa krytyka

 

Wątpliwości Andrzeja Dudy dotyczą m.in. kar za przypisywanie narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez nazistowskie Niemcy.

 

Uchwalona przez Sejm w styczniu nowelizacja ustawy o IPN zakłada m.in., że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub do trzech lat więzienia.

 

Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".


Przepisy te wywołały krytykę m.in. ze strony Izraela i USA. Premier Benjamin Netanjahu i członkowie Knesetu, a także amerykański Departament Stanu, zarzucają stronie polskiej m.in. chęć zablokowania niezależnych badań historycznych w sprawie Holokaustu.

 

6 lutego prezydent Andrzej Duda podpisał znowelizowaną ustawę, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do TK. Prezydent chce, by Trybunał zbadał, czy przepisy ustawy nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz, aby przeanalizował kwestię tzw. określoności przepisów prawa. Zmienione przepisy obowiązują od 1 marca.

 

Izrael liczy na zmianę ustawy

 

W reakcji na decyzję Dudy izraelskie MSZ oświadczyło, że wciąż liczy na wprowadzenie "zmian i poprawek". Resort zapewnił też, że "Izrael nadal pozostaje w kontakcie z polskimi władzami" i przypomniał, że "wyrażał obawy" w związku z nowelizacją polskiego prawa.

 

Polski rząd tłumaczy, że chce walczyć z kłamstwem oświęcimskim w każdej jego postaci i nie zamierza ograniczać wolności debaty o Holokauście.

 

Ustawą krytykowała m.in. doradczyni prezydenta Zofia Romaszewska. - Jest bardzo zła i wymaga ogromnej korekty ze względu na sprawy polsko-izraelskie i polsko-ukraińskie. Na pewno należałoby się cofnąć - tłumaczyła. 

 

Polsat News, polsatnews.pl

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze