Gersdorf: nie złożę wniosku do prezydenta o dalsze orzekanie. Konstytucja gwarantuje mi posadę

Polska

- Nie złożyłam wniosku i nie złożę. Konstytucja gwarantuje mi tę posadę, to stanowisko bardzo zaszczytne na 6 lat i nie widzę powodu, żebym miała do władzy wykonawczej zgłaszać się z prośbą. To nie wchodzi w grę - powiedziała I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, odnosząc się do noweli ustawy o SN, według której zgodę na pracę sędziego w wieku powyżej 65 lat może udzielić prezydent.

Gersdorf uczestniczyła w środę w posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, na którym przedstawiała sprawozdanie z prac Sądu Najwyższego w 2017 roku.


Zapytana przez dziennikarzy, czy - jej zdaniem - ci, którzy są odpowiedzialni za wprowadzanie obecnych zmian w polskim sądownictwie, będą musieli kiedyś za nie odpowiedzieć prawnie, odpowiedziała "jest to złamanie konstytucji, to wszystko, co chciałam powiedzieć".


Na pytanie, co się stanie z Sądem Najwyższym po wprowadzeniu nowelizacji ustawy o SN, powiedziała, że "będzie Sąd Najwyższy, ale inny".

 

- Tak, jak w Trybunale Konstytucyjnym może nie będzie, ale wybieranie sędziów SN bez jakiejkolwiek oceny samego SN, tylko przez nową Krajową Radę Sądownictwa, może rodzić wątpliwości różnego typu. Nie wiem, kto tam się będzie zgłaszał, jak to będzie wyglądało i jak ci sędziowie będą wtapiali się w organizację całego SN - tłumaczyła.

 

"Płynne zarządzanie sądem było niemożliwe"

 

Przedstawiając informacji o działalności SN Gersdorf zwróciła uwagę, że warunki pracy w tej instytucji w 2017 roku istotnie różniły się od tych w latach poprzednich. - Wynikało to z faktu niekonsultowanych zmian w Sądzie Najwyższym. Prace nad ustawą o SN spowodowały, że płynne zarządzanie sądem było niemożliwe - zaznaczyła.

 

Podkreśliła jednak, że "pomimo orzekania w zmniejszonej obsadzie kadrowej oraz niestabilności normatywnej systemu prawa i wpływu spraw na poziomie 11 tys. rocznie udało się zachować bardzo dobrą sprawność postępowań we wszystkich kategoriach spraw".

 

Jak poinformowała Gersdorf, średni czas oczekiwania na rozstrzygniecie spraw w 2017 r. przez Sąd Najwyższy wynosił siedem miesięcy.

 

- Różnie kształtowało się to w różnych izbach. W izbie cywilnej dziewięć miesięcy, w izbie pracy 13 miesięcy, w izbie karnej cztery miesiące, w wojskowej dwa miesiące. Średni czas siedmiu miesięcy odpowiada standardom zapisanym w konstytucji i oraz europejskiej konwencji praw człowieka - oceniła.

 

"Odebrano nam prawo do opiniowania aktów prawnych"

 

Gersdorf dodała też, że tempo opiniowania przez SN aktów prawnych dot. wymiaru sprawiedliwości było "katorżnicze".

 

- Nie analizujemy jednak, czy nasze uwagi są przyjmowane. Mamy ogólną ocenę, że one nigdy nie są przyjmowane i uwzględniane. Tych opinii będzie mniej, bo ustawodawca odebrał nam prawo do opiniowania aktów prawnych, które chcielibyśmy opiniować - zaznaczyła.

 

Podczas dyskusji nad przedstawioną przez I prezes SN informacją posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz oceniła, że sprawozdanie precyzyjnie pokazuje, jak ważnym i sprawnie działającym jest Sąd Najwyższy.

 

"Nie daliście się złamać"

 

- Dane statystyczne, że pomimo licznych ataków na niezależność SN udało się utrzymać doskonałą sprawność w rozstrzyganiu spraw. Pomimo wydawania w szybkim tempie różnych opinii które pokazywały, że Sąd Najwyższy stoi na straży niezależności wymiaru sprawiedliwości udało wam się utrzymać sprawność w wydawaniu spraw - wskazała.

 

Poseł Borys Budka (PO) podziękował Małgorzacie Gersdorf za pracę Sądu Najwyższego 2017 r. - Był to okres niezwykle burzliwy, okres niesłychanej nagonki na Sąd Najwyższy. W sposób merytoryczny, pomimo szalejących emocji i kłamliwych informacji, zachowaliście twarz i pokazaliście, że konstytucja jest najwyższym nakazem dla każdego sędziego - dodał.

 

Budka zapewnił I prezes, że głos Sądu Najwyższego był słyszany. - Świadectwo prawdy, które dawaliście i to, że nie daliście się złamać będzie zapamiętane. (...) Konstytucja i to, co ślubowaliście, było dla was najwyższym nakazem - oświadczył poseł.

 

"Władza sądownicza nie podoba się żadnej władzy"

 

W rozmowie z Polsat News Gersdorf podkreśliła, że "sądownictwo przechodzi regres". - Mamy bardzo zachwianą, podciętą jedną nogę trójpodziału władzy przez nadzór ośrodków władzy wykonawczej i to jest niedopuszczalne. To widać już w tej chwili i prawdopodobnie będzie się nasilało, jeśli ta władze okrzepnie w tym nadzorze - powiedziała I prezes SN.


Jak dodała, "to nie jest tak, że tylko partia aktualnie rządząca ma takie zakusy na sądownictwo". - Władza sądownicza nie podoba się żadnej władzy, bo jest po to, żeby ją kontrolować. Stąd też każda z władz parlamentarnych chce ukrócić tę władzę sądowniczą - tłumaczyła.


- To nie jest niedobre dla sędziów, choć oczywiście zagraża ich niezależności, ale jest bardzo niedobre dla obywateli, bo nigdy nie ma się takiej stuprocentowej pewności, czy ferowane orzeczenie jest zgodne absolutnie z prawem, jak widzi to prawo sędzia, czy też troszkę wpływu mają media - mówiła.


Zdaniem I prezes SN, wszystkie zmiany, jakie zostały wprowadzone w wymiarze sprawiedliwości "podyktowane są, według władz parlamentarnych, koniecznością wymiany kadrowej". - Natomiast nie ma żadnych przepisów, które by usprawniały sądownictwo. Takie perturbacje nie usprawniają, tylko spowalniają - dodała.

 

 

"Polska konstytucja jest bardzo dobra"

 

- Polska konstytucja jest bardzo dobra i nie wymaga zmian; szczególnie widać, jak jest dobra w tych trudnych czasach, kiedy ma zapisane gwarancje, choć one są łamane - powiedziała Gersdorf.

 

- Z tego co wiem od konstytucjonalistów, to w ogóle takie referendum nie powinno być przeprowadzone. Nie ma takiej możliwości, zmiana konstytucji musi być w trybie ustalonym w tej konstytucji - zaznaczyła Gersgorf, pytana o kwestię referendum przez dziennikarzy w Sejmie.

 

Odnosząc się do propozycji pytania nawiązującego do 500+, I prezes SN powiedziała, że "w konstytucji takich rzeczy się nie gwarantuje". - To jest nakładanie kagańca dla wszystkich rządzących, bo różna może być sytuacja ekonomiczna kraju - zaznaczyła.

 

O pracy sędziego po 65. roku życia zdecyduje prezydent

 

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu w stan spoczynku przechodzą z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni dalej pełnić swoją funkcję, jeśli - w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja - złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a Prezydent RP wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN. W SN orzeka 76 sędziów, spośród których 27 osiągnęło ten wiek.

 

 

W środę zespół prasowy SN poinformował w komunikacie, że dwóch kolejnych sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia, wyraziło gotowość do dalszego pełnienia obowiązków sędziego. Jak wskazano, oświadczenie w tej sprawie złożyli sędziowie Izby Karnej: Przemysław Kalinowski i Józef Szewczyk. W komunikacie wskazano, że sędziowie w swoich oświadczeniach powołali się na zasadę nieusuwalności sędziów, przewidzianą w art. 180 ust. 1 Konstytucji RP.

 

Wcześniej - 7 czerwca - oświadczenia o woli dalszego zajmowania stanowiska sędziego SN z powołaniem na konstytucję oraz Uchwały Zgromadzenia Ogólnego SN złożyli sędziowie Izby Karnej: Krzysztof Cesarz i Andrzej Siuchniński.

 

Z kolei do 2 maja takie oświadczenia złożyło 13 sędziów SN, ale jedna z sędzi później wycofała złożone oświadczenie.

 

W związku z tym - jak poinformował w środę zespół prasowy SN - na obecną chwilę oświadczenia dotyczące woli pozostania na stanowisku złożyło 16 sędziów SN. "Z czego dla dziewięciu podstawę prawną stanowią regulacje ustawy o SN z dnia 8 grudnia 2017 r., natomiast w siedmiu oświadczeniach sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP" - zaznaczono w komunikacie.

 

Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN kilkukrotnie zaznaczało, że w związku z nowymi regulacjami dotyczącymi SN, niezgodne z konstytucją jest "ustawowe skrócenie kadencji I prezesa SN" oraz "ustawowe obniżenie wieku przejścia w stan spoczynku urzędujących obecnie sędziów SN".

 

Polsat News, polsatnews.pl, PAP

prz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze