Mężczyznę oskarżono także o posiadanie środków odurzających w postaci suszu roślinnego konopi innych niż włókniste - poinformował w środę PAP dział prasowy Prokuratury Krajowej.

 

Oskarżonemu może grozić kara dożywotniego więzienia.

 

Znęcał się nad chłopcem

 

Do zdarzenia doszło we wrześniu ub. roku w Wieruszowie (Łódzkie). Według prokuratury od 20 do 29 września mężczyzna znęcał się nad chłopcem. Dopuścił się także gwałtu.

 

Dziecko zmarło w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Zostało do niego przetransportowane przez zespół pogotowia Lotniczego Pogotowia Ratunkowego po tym, jak z licznymi obrażeniami ciała matka dziecka zgłosiła się z nim do szpitala w Wieruszowie. Mimo fachowej pomocy lekarzy i operacji, dziecka nie udało się uratować. Przyczyną zgonu było uraz czaszkowo-mózgowy z obfitym krwawieniem.

 

Zaprzecza oskarżeniom

 

W toku śledztwa Steve V. złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję zdarzeń. Zaprzeczył, by zrobił krzywdę dziecku i wskazał na niefortunny upadek chłopca. Przeprowadzone badania przez biegłych z różnych dyscyplin naukowych, którzy zostali powołani przez prokuratora, pozwoliły na przyjęcie sprawstwa oskarżonego.

 

- Jego wyjaśnienia traktować należy wyłącznie jako przyjętą linię obrony - informuje PK.

 

Jak przypomina prokuratura, zbrodnia zabójstwa w związku ze zgwałceniem zagrożona jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 12 lat, karą 25 lat pozbawienia wolności, albo karą dożywotniego pozbawienia wolności. Natomiast posiadanie środków odurzających zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności.

 

Oskarżony przebywa w areszcie.

 

PAP