"Przy tradycyjnym badaniu grypy szczepimy ludzi i patrzymy, jak reaguje ich system immunologiczny. Przy próbach z ludźmi najpierw szczepimy ludzi, a następnie od razu wystawiamy ich na działanie wirusa" - poinformował w komunikacie szef centrum szczepionkowego w Uniwersytecie St. Louis Daniel Hoft.

 

Uniwersytet wydał ok. 350 tys. dolarów, by zmienić 24 pokoje w hotelu w pełni szczelną jednostkę medyczną, z wyznaczonymi strefami do gier i socjalizacji.

 

Prawie 5 mln zachorowań w Polsce

 

Uczestnicy badania będą mieli zapewnione prywatne pokoje, telewizję i internet. Będą pod stałą obserwacją lekarzy. Do badań w regularnych odstępach czasu będzie pobierana od nich krew i badana wydzielina z nosa, by sprawdzić, czy są zainfekowani. Jeżeli zachorują, to zgodnie z umową będą mogli wyjść z hotelu dopiero po dwóch dniach od całkowitego wyleczenia się.

 

Do najczęstszych objawów grypy należą gorączka, kaszel, katar, osłabienie i wymioty.

 

Grypa występuje przez cały rok, jedynie w mniejszym nasileniu w poszczególnych okresach, np. latem. Od września 2016 r. do połowy sierpnia 2017 r. w sumie zarejestrowano ponad 4,8 mln zachorowań i podejrzeń, czyli 19 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego sezonu 2015/2016. Od września 2017 r. liczony jest kolejny sezon grypowy.

 

polsatnews.pl, New York Post, Fox News