W poniedziałek politycy PiS, w tym m.in. rzeczniczka partii, poinformowali, że poseł Pięta został zawieszony w prawach członka partii, a decyzję w tej sprawie podjął szef PiS Jarosław Kaczyński. W konsekwencji Pięta zawieszony też zostanie w prawach członka klubu PiS i zostanie wycofany z prac komisji śledczej ds Amber Gold i sejmowej speckomisji.

 

W minionym tygodniu dziennik "Fakt" napisał, że poseł Stanisław Pięta miał romans i według gazety obiecywał swojej kochance m.in. załatwienie pracy w PKN Orlen. Według "Faktu" Pięta miał poznać tę kobietę podczas 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej 10 kwietnia 2017 roku. Dziennik informował, że kobieta na potwierdzenie swoich relacji z Piętą przekazała swoją korespondencję z komunikatorów internetowych.

 

Pięta zapewnia, że "nie załatwiał" pracy w PKN Orlen

 

Poseł Pięta odnosząc się do tych doniesień, stwierdził, że jest to atak na niego. W rozmowach z mediami zapewniał m.in., że "nie załatwiał" opisywanej w publikacjach pani pracy w PKN Orlen, a relacje z nią nie wychodziły poza "kwestie służbowo-organizacyjno-polityczne".

 

W sejmowej komisji ds. służb specjalnych Pięta zasiada od 13 kwietnia br. - zastąpił Beatę Mazurek, która zrezygnowała z zasiadania w tej komisji po tym, gdy została wybrana na wicemarszałka Sejmu. Z kolei w sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold Pięta zasiada od 22 lipca 2016 r., czyli od początku jej funkcjonowania.

 

Sejmowa komisja śledcza ds Amber Gold ma we wtorek przesłuchać dwóch świadków - na posiedzeniu niejawnym b. funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu Dariusza Palczewskiego. Po południu już na otwartej części posiedzenia zeznania złożyć ma b. szef Biura Ochrony Rządu gen. Marian Janicki.

 

 

PAP