List gończy za właścicielką Galleri New Form. "Zarzuty oszustwa sięgające kwoty 300 mln zł"

Polska
List gończy za właścicielką Galleri New Form. "Zarzuty oszustwa sięgające kwoty 300 mln zł"
Polsat News

Prokuratura Regionalna w Białymstoku wydała list gończy za założycielką Gallerii New Form, której postawiła zarzuty m.in. oszustwa sięgającego kwoty 300 mln zł i tzw. prania brudnych pieniędzy - poinformował rzecznik tej prokuratury Paweł Sawoń.

Przedmiotem prowadzonego od roku śledztwa jest działalność osób reprezentujących Galleri New Form, znanej wśród celebrytów i oferującej inwestycje w dzieła sztuki (głównie rzeźby). Polegały one na nabyciu prawa własności danego dzieła na okres od - co najmniej - 6 miesięcy do roku. Podmiot gwarantował zwrot kapitału, powiększony o wysoki procent zysku (w komunikacie prokuratury była mowa o 36 proc. w skali roku), poprzez odkupienie udziału po upływie oznaczonego umową terminu.

 

Śledztwo zostało wszczęte na podstawie zawiadomienia Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Dotyczy prowadzenia - bez zezwolenia - działalności polegającej na gromadzeniu środków pieniężnych osób fizycznych i prawnych w celu obciążenia ich ryzykiem przez osoby reprezentujące Galleri New Form.

 

Prokuratura bada też wątek doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, bowiem początkowo właścicielka galerii wypłacała klientom zyski, potem jednak już tak się nie działo.

 

Pranie brudnych pieniędzy


Po zebraniu dowodów w sprawie, prokuratura zdecydowała, iż są podstawy do postawienia kobiecie zarzutów; ponieważ prokuratura nie może ustalić miejsca zamieszkania Joanny Segelstrom w Polsce (nie przebywa ona w miejscu jej stałego zameldowania), wystosowała za nią list gończy.

 

Chodzi o zarzuty oszustwa, czyli doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem klientów Galerii New Form na kwotę ok. 300 mln zł, prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia i tzw. pranie brudnych pieniędzy - tu mowa jest o kwocie ponad 600 mln zł.

 

Jednocześnie prokurator wystąpił o zastosowanie wobec osoby poszukiwanej, po jej zatrzymaniu, 30-dniowego aresztu, sąd to uwzględnił - dodał prokurator Sawoń. Powiedział też, że poza tą osobą na razie nie ma innych podejrzanych w sprawie.

 

Poszkodowani aktorzy, dziennikarze, politycy


Kiedy na początku tego roku pojawiły się informacje o działalności galerii, której śledztwo dotyczy, informatorzy mówili, że wiedza o niej i potencjalnych zyskach rozchodziła się tzw. pocztą pantoflową na "salonach", a wśród poszkodowanych są aktorzy, dziennikarze czy politycy.

 

Jak mówili też wtedy prawnicy znający kulisy sprawy, poszkodowanych osób, które pieniędzy dotąd nie odzyskały, może być 200-300. Według informacji z tych źródeł, inwestowano od 100 tys. zł nawet do 10-15 mln zł; niektórzy klienci brali kredyty, by móc zainwestować.

 

5 mln zł w gotówce i sztabki złota


W lutym Krajowa Administracja Skarbowa i białostocka prokuratura informowały o akcji przeszukań, prowadzonych wspólnie z ABW, kilkunastu miejsc w Białymstoku, Warszawie i Trójmieście, czyli tam, gdzie galeria ma swoje biura. Znaleziono tam i zabezpieczono dla potrzeb postępowania m.in. 5 mln zł w gotówce, sztabki złota i srebra oraz monety kolekcjonerskie.

 

Kiedy informacja o śledztwie pojawiły się w mediach, właścicielka galerii do niektórych redakcji wysłała oświadczenie, w którym twierdziła, iż trudności w płatnościach zobowiązań wobec klientów są przejściowe i będą uregulowane "w najbliższym czasie".

 

PAP

 

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze