Wysokiej rangi dyplomaci USA wydaleni z Wenezueli. Zostali oskarżeni o spiskowanie przeciw rządowi

Świat
Wysokiej rangi dyplomaci USA wydaleni z Wenezueli. Zostali oskarżeni o spiskowanie przeciw rządowi
PAP/EPA/Miguel Gutiérrez

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro wydalił z kraju i uznał za persona non grata amerykańskiego charge d'affaires Todda Robinsona oraz jego zastępcę Briana Naranjo, oskarżając ich o spiskowanie przeciwko rządowi - informują we wtorek agencje.

Dyplomaci mają 48 godzin na opuszczenie kraju.

 

Prezydent nie podał szczegółów dotyczących wysuwanych wobec dyplomatów zarzutów. Ocenił jednak, że ambasada USA ingerowała w kwestie wojskowe, gospodarcze i polityczne w kraju. Zapowiedział, że "wkrótce" przedstawi narodowi na to dowody.

 

Maduro poinformował o wydaleniu dyplomatów podczas transmitowanego w telewizji wystąpienia. Prezydent odniósł się w nim też do ogłoszonych w poniedziałek amerykańskich sankcji wobec Caracas. Jego zdaniem naruszają one "narodową godność" i są krzywdzące dla obywateli.

 

- Nie powstrzymacie Wenezueli ani za pomocą konspiracji, ani sankcji - podkreślił.

 

Ambasada USA w Caracas nie skomentowała do tej pory decyzji ogłoszonej przez Maduro.

 

Nowe sankcje USA na Wenezuelę

 

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump podpisał dekret nakładający nowe sankcje na Wenezuelę, gdzie w niedzielnych wyborach na stanowisko prezydenta został ponownie wybrany lider Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (PSUV) Nicolas Maduro.

 

Administracja USA uznała te wybory za "farsę" i zapowiedziała dalsze wywieranie presji na Caracas, aby przywrócić tam demokrację. W ramach tych restrykcji zabroniono amerykańskim firmom i obywatelom USA pomagania rządowi Wenezueli w sprzedaży nieruchomości i dóbr inwestycyjnych.

 

Szef wenezuelskiej dyplomacji Jorge Arreaza ocenił, że sankcje to barbarzyństwo i szaleństwo.

 

Maduro zwyciężył w niedzielnych przyspieszonych wyborach, uzyskując ok. 68 proc. głosów, a jego kontrkandydat Henri Falcon - ok. 22 proc. Opozycja wzywała do bojkotu wyborów, ponieważ - podobnie jak większość społeczeństwa - uznała, że ich wynik był z góry przesądzony na korzyść obecnego prezydenta. Podobnie do Stanów Zjednoczonych wiele innych krajów uznało wybory w Wenezueli za nieprawomocne.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze