Prawdopodobne przekroczenie norm zanieczyszczeń wód Zatoki Gdańskiej

Polska

Obecny odczyt pozwala sądzić że mamy do czynienia z wielkim prawdopodobieństwem przekroczenia norm zanieczyszczeń w wodach Zatoki Gdańskiej - poinformował w czwartek Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny Tomasz Augustyniak. Pomorski Sanepid sądzi - z 80-procentowym prawdopodobieństwem - że woda w akwenie będzie zdatna do kąpieli.

W związku z awarią urządzenia w Przepompowni Ścieków Ołowianka odbierającej 60 procent ścieków z terenu Gdańska od wtorku trwa awaryjny zrzut nieczystości do Motławy i Zatoki Gdańskiej. Ma to zapobiec zalaniu miasta przez cofające się z kanalizacji ścieki.

 

Radio Gdańsk podało, że wstępne badania wód Zatoki Gdańskiej wskazują na przekroczenie norm zanieczyszczeń. Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny Tomasz Augustyniak wskazuje jednak, że "technika analityczna wykonania badań przewiduje wynik po 48h", a próbki pobrano w środę rano.

 

Wyniki muszą być znane wczesnym popołudniem 

 

"Obecny odczyt pozwala sądzić że mamy do czynienia z wielkim prawdopodobieństwem przekroczenia norm. Próbki pobrano wczoraj o godz. 9.30. Na szczęście zmienia się nieco wiatr" - poinformował Augustyniak na Twitterze.

 

Rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku Anna Obuchowska powiedziała z kolei, że stacja nie podaje w tej chwili nawet wstępnych wyników badań, te mogą, ale nie muszą być znane wczesnym popołudniem; ostateczne wyniki powinny być znane w piątek.

 

Opierając się na niepełnych jeszcze wynikach badań wody pobranej z Zatoki Gdańskiej, pomorski Sanepid sądzi - z 80-procentowym prawdopodobieństwem - że woda w akwenie będzie zdatna do kąpieli. Sanepid poinformował też, że w najbliższych dniach będą sukcesywnie pobierane do badań kolejne próbki.

 

Inspektor przypomina, że nadal obowiązuje ostrzeżenie przed kąpielą w wodach całej Zatoki Gdańskiej, ale jest to ostrzeżenie prewencyjne.

 

Gdańska prokuratura wszczęła śledztwo ws. awarii w przepompowni.

 

O wszczęciu śledztwa poinformował rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Grażyna Wawryniuk. Wyjaśniła, że postępowanie prowadzone jest pod kątem "zanieczyszczenia środowiska w znacznych rozmiarach". W ramach śledztwa prokuratorzy gromadzą informacje dotyczące zdarzenia. Wystąpią o nie m.in. do spółki Saur Neptun Gdańsk (SNG) odpowiadającej za gdańską sieć wodociągowo-kanalizacyjną i wszystkich instytucji oraz firm zaangażowanych w sprawę.

 

Pompa z przepompowni Ołowianka 

 

W przepompowni zainstalowano nowy silnik, który w nocy został dostarczony do miasta z Holandii i uruchomiono pompę - poinformowała w czwartek gdańska spółka Saur Neptun Gdańsk zarządzająca siecią wodociągowo-kanalizacyjną.

 

Jak podał w czwartek wiceprezes spółki Saur Neptun Gdańsk (SNG) Jacek Kieloch, pompa pracuje z wydajnością 2,9 tysięcy metrów sześciennych na godzinę. Firma poinformowała, że taka sprawność pompy sprawi, że za kilka godzin można będzie prawdopodobnie zakończyć awaryjny zarzut ścieków do Motławy.

 

Przestały działać urządzenia w przepompowni

 

Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny nadal ostrzega przed kąpielą w wodach całej Zatoki Gdańskiej. Według Radia Gdańsk, jeszcze w czwartek inspektor "prewencyjnie zasugeruje prezydentom (Gdyni Wojciechowi - red) Szczurkowi i (Sopotu Jackowi - red.) Karnowskiemu, aby zamknęli swoje plaże". Powodem jest to, że na skutek zmiany kierunku wiatru prądy wodne mogą znosić zanieczyszczenie spowodowane awarią Przepompowni Ścieków Ołowianka w kierunku Sopotu i Gdyni.

 

We wtorek przed południem przestały działać urządzenia w Przepompowni Ścieków Ołowianka, odbierającej 60 proc. ścieków z Gdańska i odprowadzającej je do Oczyszczalni Wschód. Awaria spowodowana została zalaniem komory pomp i znajdujących się tam czterech silników. Obecnie trwają prace serwisowe przy czterech silnikach z Przepompowni Ścieków Ołowianka.

 

PAP

mta/luq/zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze