Sejmu Dzieci i Młodzieży nie będzie. Drugi raz w historii

Polska
Sejmu Dzieci i Młodzieży nie będzie. Drugi raz w historii
Polsat News

"Z przykrością informujemy, że podjęto decyzję o odwołaniu posiedzenia Sejmu Dzieci i Młodzieży planowanego na 1 czerwca 2018 r." - poinformowało w czwartek na Twitterze Centrum Informacyjne Sejmu. - Decyzją marszałka Sejmu i jego towarzyszy, ukarane zostały dzieci. Powodem tej decyzji jest to, że PiS nie potrafi sobie poradzić z protestem, który ma miejsce w Sejmie - powiedział rzecznik PSL.

"Z przyczyn niezależnych od Kancelarii Sejmu, mając na względzie kwestie organizacyjne oraz bezpieczeństwo wszystkich osób przebywających w budynkach sejmowych, z przykrością informujemy, że podjęto decyzję o odwołaniu posiedzenia SDiM planowanego na 1 czerwca 2018 r. Za zaistniałą sytuację bardzo przepraszamy. Kancelaria Sejmu będzie informować mailowo wszystkich uczestników sesji SDiM o dalszych decyzjach" - czytamy w komunikacie.

 

Jednocześnie zapewniono, że Kancelaria na bieżąco będzie informować uczestników SDiM "o wszystkich kolejnych decyzjach podjętych w tej sprawie". "Mamy nadzieję, że spotkamy się jesienią" - podkreślono.

 

W wieczornym komunikacie CIS poinformowało, że posiedzenie SDiM zostało przełożone na wrzesień 2018 r. "Za zaistniałą sytuację bardzo przepraszamy" - podkreślono.

 

Dyrektor CIS Adam Grzegrzółka zapewnił, że "szczyt parlamentarny NATO odbędzie się tak, jak miał się odbyć". - Respektujemy obecność osób protestujących w Sejmie, szanujemy postulaty. (…) Po raz nasty powtarzam, nie mamy zamiaru ingerować w ten protest - powiedział.

 

Wskazał, iż tak wygląda polityka - że "są strony, które są zwolennikami i oponentami jakichś kierunków politycznych". - I my to respektujemy - zapewnił, podkreślając, że skoro są standardy demokratyczne, to "może odbyć się szczyt i może odbyć się protest".

 

"Żądamy uchylenia decyzji"

 

Jesteśmy tutaj, żeby zaprotestować przed blokadą Sejmu. Jesteśmy tutaj, żeby wyrazić stanowczy sprzeciw przeciwko decyzji, która została zakomunikowana dosłownie kilka minut temu, że Sejm Dzieci i Młodzieży w tym roku się nie odbędzie. To wyjątkowy skandal" - podkreślił Cezary Tomczyk (PO) w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie.

 

- Wnioskujemy do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego w imieniu wszystkich klubów opozycyjnych, żeby zmienił tę decyzję. Żądamy zmiany tej decyzji. Dzieci i młodzież mają prawo być w czasie Sejmu Dzieci i Młodzieży tutaj w polskim parlamencie - oświadczył poseł PO.

 

Politycy opozycji we wniosku do marszałka Sejmu napisali: "Stanowczo żądamy uchylenia przedmiotowej decyzji i przywrócenia zaplanowanego terminu posiedzenia Sejmu Dzieci i Młodzieży". Jak ocenili, ta decyzja jest kolejnym przykładem ograniczenia dostępu obywateli do Wysokiej Izby, oraz sprzeciwia się idei propagowania wśród dzieci i młodzieży parlamentaryzmu, co - ich zdaniem - stoi w sprzeczności z podstawowymi zasadami demokratycznego państwa prawa.

 

Marek Sowa (Nowoczesna) przypomniał, że 1 czerwca br. po raz 25 mieli się spotkać posłowie do Sejmu Dzieci Młodzieży. - Od 1994 roku nieprzerwalnie za każdym razem, co roku mogli uczestniczyć w sesji plenarnej, mogli mówić o bardzo ważnych sprawach - zaznaczył. - W stulecie polskiej niepodległości marszałek Kuchciński zhańbił ten Sejm, uniemożliwił dzieciom i młodzieży uczestniczenie w tak bardzo ważnym przeżyciu - mówił Sowa.

 

"To w Chinach parlament zbiera się raz do roku"

 

Zdaniem rzecznika PSL Jakuba Stefaniaka, mamy do czynienia z sytuacją skandaliczną. - Decyzją marszałka Sejmu i jego towarzyszy, ukarane zostały dzieci. Powodem tej decyzji jest to, że PiS nie potrafi sobie poradzić z protestem, który ma miejsce w Sejmie - stwierdził Stefaniak. Jak dodał, mamy też do czynienia z sytuacją kuriozalną, bo po raz pierwszy od wielu lat, Sejm będzie zamknięty w czasie dni otwartych oraz w Noc Muzeów.

 

- Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tą sytuacją, to wszystko zmierza w stronę Chin. To w Chinach parlament zbiera się raz do roku, a decyzje, które są wtedy procedowane i tak zapadają gdzieś indziej, w zupełnie innym gronie. Nie chcemy w Polsce takich sytuacji - podkreślił rzecznik PSL.

 

Piotr Apel (Kukiz'15) wyraził nadzieję, że Kuchciński wycofa się ze swojej decyzji. - Apelujemy wszyscy, żeby zmienił decyzję - podkreślił. Według niego, dzieci i młodzież, która miała przyjechać do Sejmu bardzo ciężko na to pracowała. - Trzeba im dać szansę, żeby zobaczyli, jak wygląda praca i pokazać im, że ta praca przynosi efekty, a nie blokady - dodał.

 

"Mamy nadzieję, że spotkamy się jesienią"

 

"W związku z bieżącą sytuacją w Sejmie z wielką przykrością musimy poinformować Was o decyzji w sprawie tegorocznej sesji zaplanowanej na 1 czerwca 2018 r." - czytamy w liście Kancelarii Sejmu do Sejmu Dzieci i Młodzieży.

 

"Mając na uwadze względy organizacyjne oraz bezpieczeństwo wszystkich osób przebywających w budynkach sejmowych, z przyczyn niezależnych od Kancelarii Sejmu, zdecydowano o odwołaniu posiedzenia SDiM. Chcemy by sesja odbywała się w warunkach pozwalających na zrealizowanie celów edukacyjnych projektu i by uczestnicy SDiM mogli swobodnie poznać siedzibę Sejmu" - czytamy w piśmie Centrum Informacyjnego Kancelarii Sejmu.

 

Jednocześnie zapewniono, że Kancelaria na bieżąco będzie informować uczestników SDiM "o wszystkich kolejnych decyzjach podjętych w tej sprawie". "Mamy nadzieję, że spotkamy się jesienią" - podkreślono.

 

CIS zapewniło, że wszelkie informacje dotyczące SDiM przekazywane będą za pośrednictwem Facebooka oraz mailowo do każdego z uczestników Sejmu Dzieci i Młodzieży.

 

Prezydent Warszawy: od jutra ruszamy z przygotowaniami

 

Kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski napisał na Twitterze, że po raz pierwszy od ćwierćwiecza marszałek Sejmu "nie wpuści dzieciaków na obrady Sejmu Dzieci i Młodzieży 1 czerwca". "To skandal!" - ocenił.

 

Trzaskowski dodał, że "na szczęście samorządy są jeszcze wolne" i zwrócił się do Gronkiewicz-Waltz i rady miasta, aby zaprosili dzieci i młodzież do siebie.

 

W reakcji na ten wpis Gronkiewicz-Waltz, również na Twitterze napisała: "Oczywiście. @warszawa jest miastem otwartym dla wszystkich". "Przyjęliśmy niechciany przez @MarekKuchcinski Parlament Seniorów, przyjmiemy też #Sejm Dzieci i Młodzieży. Od jutra ruszamy z przygotowaniami" - poinformowała prezydent stolicy.

 

"Wydmuszka"

 

W Sejmie od 18 kwietnia trwa protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych. Protestujący zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie; zaproponowali, by dodatek był wprowadzany krocząco: od września 2018 r. 250 zł, od stycznia 2019 roku - dodatkowo 125 zł i od stycznia 2020 r. również 125 zł.

 

Protestujący uważają, że dotychczas zrealizowano jeden z ich postulatów. Chodzi o podniesienie renty socjalnej do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Zgodnie z ustawą, którą podpisał w poniedziałek prezydent, renta socjalna wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł.

 

Prezydent podpisał również ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem autorów ustawy (posłowie PiS) spełnia ona jeden z postulatów protestujących w Sejmie i przyniesie gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Innego zdania są protestujący, którzy uważają, że ustawa to "wydmuszka" i nie realizuje ich żądań w sprawie dodatku.

 

Współinicjatorem była Ochojska

 

Pierwsza sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży odbyła się w 1994 roku z inicjatywy wicedyrektor ówczesnego Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu Urszuli Pańko i prezes Polskiej Akcji Humanitarnej Janiny Ochojskiej (od początku działalności dziecięcego Sejmu sesja nie odbyła się jedynie w 1999 roku). Tematem jej była "Wojna – zagrożeniem szczęśliwego dzieciństwa".

 

Od tego czasu raz w roku, 1 czerwca w Dzień Dziecka, odbywa się jedyna sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży. Tego dnia w parlamencie zasiada 460 uczniów ze szkół z całej Polski. Kadencja posłów trwa jeden rok, a jedyna sesja w roku odbywa .

 

Organizacja izby wzorowana jest na procedurach obowiązujących w prawdziwym Sejmie, co ma przybliżać uczestnikom zasady polskiego parlamentaryzmu. Debata plenarna oraz poprzedzające ją prace komisji odbywają się według wcześniej uchwalonej ordynacji wyborczej oraz Regulaminu Sejmu Dzieci i Młodzieży.

 

W tym roku zadaniem uczniów ubiegających się o mandat dziecięcego posła było podjęcie działań zmierzających do zwiększenia znaczenia pamięci historycznej w społeczności lokalnej.

 

Dotychczas SDiM nie odbył się tylko raz - w 1999 roku.

 

PAP, polsatnews.pl

zdr/luq/bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze