TK: brak zażalenia ws. niedopuszczenia oskarżycieli posiłkowych - niekonstytucyjny

Polska
TK: brak zażalenia ws. niedopuszczenia oskarżycieli posiłkowych - niekonstytucyjny
Polsat News

Przepis wykluczający możliwości złożenia zażalenia na decyzję sądu o niedopuszczeniu do udziału w procesie osoby chcącej być oskarżycielem posiłkowym jest niezgodny z konstytucją - orzekł w środę Trybunał Konstytucyjny.

Według Trybunału zaskarżony przepis nie przechodzi testu proporcjonalności, nie jest środkiem najmniej dolegliwym, ani niezbędnym w rozumieniu konstytucji. "Kontrolowany przepis stanowi więc niedopuszczalne pozbawienie pokrzywdzonego konstytucyjnego prawa do zaskarżenia orzeczeń sądowych wydanych w pierwszej instancji" - wskazano w uzasadnieniu orzeczenia.

 

Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego "w sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego pokrzywdzony może działać jako strona w charakterze oskarżyciela posiłkowego obok oskarżyciela publicznego lub zamiast niego".

 

"Nie może być prawem fasadowym"

 

Kpk stanowi jednocześnie, że sąd może ograniczyć liczbę oskarżycieli posiłkowych występujących w sprawie, jeżeli "jest to konieczne dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania". Sąd także decyduje, iż oskarżyciel posiłkowy nie może brać udziału w postępowaniu, jeśli stwierdzi, że "nie jest on osobą uprawnioną lub jego akt oskarżenia albo oświadczenie o przystąpieniu do postępowania zostało złożone po terminie". Na te postanowienia sądu - jak wskazano w Kpk - zażalenie nie przysługuje.

 

O zbadanie zgodności z konstytucją tego przepisu zwróciła się do Trybunału b. Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz. "Prawo do działania w charakterze oskarżyciela posiłkowego ubocznego nie może być prawem fasadowym, iluzorycznym, a takowym się staje, jeżeli pokrzywdzony, działający w charakterze oskarżyciela posiłkowego, pozbawiony jest możliwości złożenia zażalenia na postanowienie sądu w przedmiocie wyłączenia go z udziału w postępowaniu, co czyni proces karny nierzetelnym i niesprawiedliwym" - pisała w swym wniosku do TK w kwietniu 2015 r. Lipowicz.

 

Sędzia sprawozdawca Michał Warciński w uzasadnieniu ustnym wyroku zwrócił uwagę, że wydanie przez sąd postanowienia o tym, że oskarżyciel posiłkowy nie może brać udziału w procesie karnym powoduje pozbawienie statusu strony postępowania karnego przed sądem i wszelkich wiążących się z tym uprawnień. Sędzia przypomniał też, że do uprawnień oskarżyciela posiłkowego należy m.in. prawo do udziału w posiedzeniu sądu, prawo do zadawania pytań przesłuchiwanym, prawo do zabierania głosu podczas rozprawy i prawo do wnoszenia środków odwoławczych od orzeczeń sądu pierwszej instancji.

 

"Naruszenie podstawowych praw wynikających z konstytucji"

 

Trybunał wskazał też, że "pozbawienie pokrzywdzonego statusu oskarżyciela posiłkowego istotnie ogranicza możliwość obrony jego praw i interesów w procesie karnym". W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że możliwość uzyskania uprawnień strony procesowej ma fundamentalne znaczenie z punktu widzenia pozycji procesowej i uprawnień pokrzywdzonego.

 

Według Trybunału utrzymanie statusu strony w procesie karnym jest "niebagatelne" dla pokrzywdzonego, a pozbawienie go możliwości zaskarżenia postanowienia odmawiającego tego statusu narusza jego podstawowe prawo wynikające z konstytucji.

 

Jak dodał sędzia Warciński pokrzywdzony powinien brać udział w jurysdykcyjnym procesie karnym. "Proces karny prowadzony przed sądem bez udziału podmiotu lub instytucji, które powinny być jego stronami jest obarczony istotną wadą mogąca powodować konieczność jego przeprowadzenia od początku" - zaznaczono w uzasadnieniu.

 

Zdaniem Trybunału wyłączenie pokrzywdzonego z udziału w procesie jako oskarżyciela posiłkowego nie spełnia przesłanki niezbędności. Ponadto - według TK - ingerencja w prawo oskarżyciela posiłkowego ma charakter "pełny i definitywny", ponieważ w skutek niezaskarżalnego postanowienia traci on swój status i wszystkie związane z tym prawa.

 

Wyrok Trybunału jest ostateczny

 

Z kolei w skardze RPO ocenił, że rozstrzygnięcia sądów dotyczące udziału w sprawach oskarżycieli posiłkowych "nie są wydawane w okolicznościach tak jednoznacznych i wykluczających ryzyko pomyłki", by w świetle standardów konstytucyjnych uznać, że droga odwoławcza jest w tym zakresie zbędna. Dodała, że teoretycy prawa nie wypracowali do końca jasnej definicji pokrzywdzonego i nie można wykluczyć, że niektóre z decyzji sądu w takich sprawach "dotknięte mogą być błędem i powinny zatem podlegać weryfikacji".

 

- Nie można również wykluczyć sytuacji, iż sąd błędnie uzna, że oświadczenie pokrzywdzonego o przystąpieniu do postępowania zostało złożone po terminie - wskazała Lipowicz.

 

Podkreśliła też w skardze, że takie postanowienie sądu "bezpośrednio i w sposób nieodwracalny ingeruje w konstytucyjnie chronione prawa pokrzywdzonego działającego w sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego ubocznego i w tym stanie rzeczy nie sposób odnaleźć okoliczności, które usprawiedliwiałyby pozbawienie go prawa do zaskarżenia".

 

O uznanie przepisu za niekonstytucyjny wnioskował również Prokurator Generalny i Sejm. Wyrok Trybunału jest ostateczny.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze