- Akacja poszukiwawcza została zakończona po godz. 21. Na terenie sklepu nie odnaleźliśmy osób poszkodowanych, co oznacza, że wszyscy zdążyli się w porę ewakuować. Przeszukania trwały wiele godzin, ponieważ sklep ma powierzchnię ponad 1,6 tys. m kw., a akcję utrudniały elementy zawalonego dachu, asortymentu i wyposażenia marketu - powiedział rzecznik prasowy radomszczańskiej straży pożarnej kpt. Artur Bartosik.

 

Dodał, że policja nie otrzymała zgłoszeń o zaginionych osobach.

 

W 2017 roku budynek przeszedł remont generalny 

 

Ogień w markecie przy ul. Jagiellońskiej zauważono we wtorek około godz. 13. Kiedy strażacy dotarli na miejsce, budynek był już objęty ogniem, a do środka zawalił się dach. Z informacji uzyskanych przez strażaków od kierownika sklepu wynikało, że wszyscy pracownicy opuścili budynek przed przyjazdem straży.

 

Opuszczający sklep pracownicy nie widzieli wewnątrz klientów.

 

Ogień gasiło 12 zastępów straży pożarnej. Z budynku, który w ubiegłym roku przeszedł remont generalny, zostały praktycznie tylko ściany. Zniszczone zostały również znajdujące się na parkingu dwa samochody.

 

Póki co nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Ma to wyjaśnić śledztwo. Według nieoficjalnych informacji, pożar wybuchł w okolicach poddasza budynku, gdzie znajdowały się przewody wentylacyjne i instalacja elektryczna. Być może ogień pojawił się na skutek zwarcia instalacji elektrycznej.

 

PAP, Polsat News; fot. Andrzej Nawrocki