Robaki w jajach w hipermarkecie w Lublinie. Inspekcja weterynaryjna skontroluje producenta

Polska
Robaki w jajach w hipermarkecie w Lublinie. Inspekcja weterynaryjna skontroluje producenta
Weronika Kozieł/Facebook.com

"Szmer robali pod folią. Fetor niesamowity" - napisała klientka jednego z marketów w Lublinie po tym, co zobaczyła i poczuła na sklepowej półce. Okazało się, że źródłem smrodu są opakowania z jajami, w których zalęgły się robaki. Kobieta zgłosiła sprawę do sanepidu. Sklep wycofał jaja od tego producenta, część z nich zutylizował. Dyrektor marketu przeprosiła za sytuację.

"Robactwo w jajkach, smród na całą alejkę, a pracownicy jak gdyby nigdy nic… Przechodząc obok słychać szmer robali pod folią" - opisała sytuację na Facebooku klientka, która w sobotę wybrała się na zakupy.

 

Sanepid powiadomił inspekcję weterynaryjną

 

O tym, co zobaczyła, powiadomiła mailem Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Lublinie. 

 

- Pracownicy natychmiast poszli skontrolować sklep. W dniu, kiedy wpłynęła reklamacja, jajka zostały wycofane ze sprzedaży. Larwy były w jednym opakowaniu, a w kilkunastu innych popękały skorupki. Pracownicy sklepu zgodnie z przepisami przekazali produkty do utylizacji i wycofali ze sprzedaży wszystkie jajka od tego producenta - powiedziała polsatnews.pl Justyna Moska z  Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

 

Sanepid przekazał informację inspekcji weterynaryjnej, która skontroluje producenta jajek.

 

Do sytuacji odniosła się dyrektor marketu. 

 

"W reakcji na zamieszczoną informację dotyczącą larw znajdujących się w wytłoczkach z jajami, informujemy, że takie zdarzenie faktycznie miało miejsce. Jest nam bardzo przykro, tym bardziej, że nigdy nie było takiej sytuacji w naszym hipermarkecie w Lublinie przy ul. Zana" - napisała w oświadczeniu dyrektor marketu Magdalena Stopa. Dodała, że cała zakupiona partia jaj została wycofana ze sprzedaży, a miejsce w którym znajdował się zanieczyszczony towar zostało dokładnie umyte, co potwierdził protokół z kontroli sanepidu. 

 

"Stwierdziliśmy obecność larw muchy plujki, która prawdopodobnie na etapie transportu zniosła jaja. Produkt, który znajdowały się w hali sprzedaży nie był przeterminowany i nie zauważono rozwijających się w nim larw" - wyjaśniła dyrektor sklepu. 

 

 

polsatnews.pl

mta/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze