Uwięził byłą partnerkę w aucie, groził śmiercią, bił i zgwałcił. Usłyszał wyrok 5,5 roku więzienia

Polska
Uwięził byłą partnerkę w aucie, groził śmiercią, bił i zgwałcił. Usłyszał wyrok 5,5 roku więzienia
Polsat News

Sąd Okręgowy w Słupsku wydał w piątek wyrok w głośnej sprawie Tomasza G. z Bytowa na Pomorzu, który przez dwa dni przetrzymywał w aucie swoją byłą dziewczynę. Mężczyzna wielokrotnie groził jej śmiercią, bił ją m.in. młotkiem i zgwałcił. Sędzia uznał, że Tomasz G. dopuścił się szczególnego udręczenia ofiary i skazał go na 5,5 roku więzienia. Wyrok jest nieprawomocny. Obrońca zapowiedział apelację.

Tomasz G. przeprosił w sądzie za swoje zachowanie. - Byłem wściekły, poniosło mnie, przepraszam - powiedział. Jego obrońca tłumaczył, że oskarżony nie planował przestępstwa, ale działał pod wpływem emocji, bo czuł się zdradzony przez byłą dziewczynę.

 

Prokurator Natalia Żychska żądała dla Tomasza G. kary 10 lat więzienia. Wskazywała, że działał on ze szczególnym udręczeniem w stosunku do ofiary.

 

Groził, że ją spali

 

Według ustaleń bytowskiej prokuratury, 28-letni mężczyzna od 16 kwietnia do 18 kwietnia ubiegłego roku przetrzymywał w zamkniętym samochodzie Agnieszkę W.

 

- Zastosowane przez oskarżonego w stosunku do pokrzywdzonej działania charakteryzowały się szczególną drastycznością. Pobił ją pięścią, młotkiem, obciął jej włosy, groził, że ją spali w samochodzie lub spowoduje wypadek samochodowy, w którym oboje zginą. Zgwałcił ją, groził ponownym dotkliwym gwałtem, wiązał ją pociętymi pasami bezpieczeństwa, sklejał taśmą dłonie. Pociął tapicerkę w samochodzie jej rodziców, młotkiem zniszczył część kokpitu - mówiła prokurator, którą cytuje Radio Gdańsk.

 

Według obrońcy, dowody wskazywały tylko na pozbawienia wolności i zniszczenie samochodu, a nie na gwałt i strasznie nożem. 

 

Sąd uznał Tomasza G. za winnego i skazał go na 5,5 lat więzienia.

 

Młody i niekarany

 

- Kara jest wyważona, bo z jednej strony mieliśmy porwanie, zgwałcenie i dręczenie ofiary, ale z drugiej strony mamy osobę niekaraną i stosunkowo młodą - powiedział w uzasadnieniu sędzia Jacek Żółć. 

 

Podkreślił, że kara musi być dotkliwa, ale nie może pozbawiać szans na zmianę życia oskarżonego. 

 

Radio Gdańsk, polsatnews.pl

paw/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze