Pomnik poświęcony 96 ofiarom tragedii i z ich nazwiskami, został odsłonięty  10 kwietnia podczas obchodów 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Monument autorstwa Jerzego Kaliny stanął na obszarze zielonym między pl. Piłsudskiego a ul. Królewską.

 

"Pierwsza miesięcznica bez barierek, ale za to z ochroną"

 

- Dzisiaj jest 10 maja, czyli kolejna miesięcznica. Pierwsza miesięcznica bez barierek, ale za to też pierwsza miesięcznica z całodobową ochroną smoleńskiego pomnika. To pierwszy na świecie pomnik, który otrzymał taką 24-godzinną ochronę - mówił na konferencji prasowej na Placu Piłsudskiego poseł PO Cezary Tomczyk.

 

Tomczyk przywołał odpowiedź na zapytanie ws. pomnika skierowane w kwietniu do komendanta stołecznego policji Pawła Dobrodzieja, w którym potwierdzono, że teren placu Piłsudskiego "został objęty nadzorem policyjnym w ramach codziennych doraźnych, działań prewencyjnych, mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego". Jak podkreślono w piśmie, stało się tak z uwagi na wzmożony ruch turystyczny.

 

Objęcie nadzorem policyjnym rejonu Placu Piłsudskiego w Warszawie - jak poinformowano - wynika z prowadzonej na bieżąco analizy zagrożeń. Jak napisał komendant, 15 kwietnia odnotowano incydent z udziałem mężczyzny znajdującego się pod wpływem alkoholu, który wszedł do połowy Pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej, nagrywając przebieg zdarzenia telefonem komórkowym.

 

Sześciu funkcjonariuszy

 

Do codziennego patrolowania Placu Piłsudskiego terenu do niego przyległego - jak wynika z pisma do posła Tomczyka - kierowanych jest "sześciu funkcjonariuszy w wymiarze 24-godzinnym".

 

Według Tomczyka "nie tak dzisiaj powinna wyglądać Warszawa, nie tak powinna wyglądać ochrona pomników, nie tak powinna wyglądać symbolika, chcemy Warszawy pragmatycznej, to jest Warszawa ideologiczna".

 

Posłanka PO Agnieszka Pomaska powiedziała z kolei, że "to, co dzieje się w wokół pomnika smoleńskiego, jest dobrym symbolem tego jak wyglądałyby rządy PiS nie tylko w Warszawie, ale w każdym mieście i gminie w Polsce". Jej zdaniem "Warszawa zarządzana przez takich ludzi jak minister Patryk Jaki (kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy - red.), będzie Warszawą ideologiczną".

 

10 kwietnia 2010 r. samolot Tu-154M z delegacją udającą się na obchody 70-lecia zbrodni katyńskiej rozbił się pod Smoleńskiem. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią, wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych.

 

PAP