Jak napisała w opublikowanym w piątek oświadczeniu prezes zarządu Związku Stowarzyszeń "Koalicja na pomoc niesamodzielnym" dr Elżbieta Szwałkiewicz, organizacja "wyraża swój niepokój kierunkiem, jaki obiera akcja protestacyjna, narzucająca opinii publicznej jednostronny obraz problematyki niepełnosprawności w Polsce".

 

Wyjaśniła, że "koalicja, uznając niesamodzielność życiową za cierpienie trudne do udźwignięcia, od wielu lat zabiega o poszerzenie dostępności osób niepełnosprawnych do sprzętu wspomagającego, środków pomocniczych i jednorazowego sprzętu medycznego, na co zresztą zwróciły uwagę matki protestujące w Sejmie".

 

Apel o przyjęcie propozycji rządu

 

"Nic więc dziwnego, że Koalicja za niezwykle ważną uznaje decyzję Rządu RP z ostatnich dni, by w tym zakresie radykalnie poprawić sytuację wszystkich osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji" - dodała.

 

"Zważywszy na istotną dla funkcjonowania tysięcy osób propozycję Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i fakt, że trwają intensywne prace nad systemowym rozwiązaniem problemów osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji, »Koalicja na pomoc niesamodzielnym« apeluje do osób protestujących o przyjęcie propozycji Rządu RP, która mimo że w całości nie spełnia ich żądań, jest jednak korzystna dla całego środowiska niesamodzielnych osób niepełnosprawnych, i zakończenie protestu w Sejmie RP" - czytamy w oświadczeniu.

 

W opinii Szwałkiewicz, "politycy reprezentujący kolejne partie rządzące reagują tylko na sytuacje zapalne, na które została zwrócona w danym momencie uwaga opinii publicznej". "Tymczasem mamy tak sformułowane prawo, że problem dotyczy ogromnej grupy obywateli ze znacznym stopniem niepełnosprawności, dzieci i dorosłych, których niezdolność do samodzielnej egzystencji powstała w dzieciństwie lub później w wyniku choroby lub poważnego urazu. Samych osób dorosłych, które pobierają dodatek pielęgnacyjny z tytułu niezdolności do samodzielnej egzystencji (215,84 zł) w ZUS jest 301 700, a w KRUS 126 769" - poinformowała.

 

"Konieczność wypracowania systemowych rozwiązań"

 

Dodała, że większość osób niepełnosprawnych ma "bardzo niską emeryturę lub rentę": 1000-1300 zł oraz dodatek pielęgnacyjny 215,84 zł miesięcznie; dodatkowo opiekun otrzymuje 520 zł miesięcznie.

 

"Protestujący rodzice dorosłych dzieci uznali za wielką niesprawiedliwość, że ich podopieczni po uzyskaniu pełnoletności zostali zrównani z osobami, u których niezdolność do samodzielnej egzystencji wystąpiła w wieku dorosłym. Jednak nie jest możliwe zarówno z powodów prawnych, moralnych, jak i faktycznych problemów opiekuńczych, by grupę tę różnicować, np. poprzez kryterium wieku (momentu wystąpienia niepełnosprawności)" - oceniła Szwałkiewicz.

 

Zaznaczyła, że wydarzenia ostatnich tygodni "jednoznacznie wskazują na konieczność wypracowania systemowych rozwiązań korzystnych dla wszystkich osób niesamodzielnych i ich opiekunów". "Wymaga to pilnego rozpoczęcia szerokiej dyskusji na temat ubezpieczenia społecznego ryzyka niezdolności do samodzielnej egzystencji w następstwie choroby lub urazu. Koalicja zaprasza osoby protestujące do współpracy przy wprowadzaniu niezbędnych zmian" - podkreśliła.

 

Szwałkiewicz zaapelowała o wspólne dążenie do "stworzenia stabilnego źródła finansowania systemu opieki długoterminowej, zarówno realizowanej w domu, jak również w wyspecjalizowanych placówkach leczniczych, opieki długoterminowej czy pomocy społecznej tak, żeby wszyscy obywatele Rzeczpospolitej Polski czuli się coraz bezpieczniej".

 

Protest w Sejmie

 

Od 18 kwietnia w Sejmie protestują rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych wraz z podopiecznymi. Domagają się realizacji dwóch głównych postulatów. Jeden to zrównanie wysokości renty socjalnej z najniższą emeryturą i rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy; drugi to wprowadzenie dodatku "na życie" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie. Według aktualnej propozycji protestujący domagają się, by dodatek był wprowadzany krocząco - 300 zł od czerwca 2018 r., 400 zł od stycznia 2019, a 500 zł od stycznia 2020 roku.

 

26 kwietnia rząd przyjął projekt ustawy o podwyższeniu renty socjalnej do wysokości minimalnej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy; świadczenie wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września, z mocą od 1 czerwca 2018 r.

 

W poniedziałek 30 kwietnia do Sejmu trafił złożony przez posłów PiS projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności, który zakłada m.in. zniesienie limitów finansowania przez NFZ świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej, miałyby też zostać wprowadzone szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych osobom z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności.

 

Projekt ten ma odpowiadać na postulat 500-złotowego dodatku. Protestujący nie uznają jednak tej propozycji za realizację swojego postulatu, nazywają ją "manipulacją" i podkreślają, że oczekują "żywej gotówki". W środę rzeczniczka rządu, posłanka PiS Joanna Kopcińska mówiła o intencji, by projekty dotyczący wsparcia osób o znacznym stopniu niepełnosprawności oraz podwyższenia renty socjalnej były procedowane na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

 

Zobacz materiał "Wydarzeń":

 

 

 

PAP