"Chcemy to rozważyć". Mucha ws. przygotowania nowego projektu tzw. ustawy degradacyjnej

Polska

Chcemy to rozważyć - powiedział w piątek wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha pytany, czy prezydent przedstawi nowy projekt tzw. ustawy degradacyjnej. Gdyby prezydent podjął taką decyzję, projektem zajmowałby się parlament, więc to naturalne, że rozmawiamy także ze stroną rządową - dodał.

Prezydent Andrzej Duda 30 marca zawetował ustawę o odbieraniu stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-90 swoją postawą sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu. W piątek prezydent spotka się z ministrem obrony Mariuszem Błaszczakiem w sprawie tej tzw. ustawy degradacyjnej.

 

W czwartek w radiowej Trójce Błaszczak powiedział, że na konsultacjach przedstawi "swój punkt widzenia oraz punkt widzenia rządu i większości parlamentarnej w tej sprawie". Dodał, że dla niego sprawa jest zamknięta i że "rząd nie będzie przygotowywał kolejnego projektu, również klub parlamentarny nie będzie przygotowywał kolejnego projektu".

 

"Prezydent może wystąpić z inicjatywą"

 

Paweł Mucha pytany w piątek w Polsat News, czy prezydent przygotowuje nowy projekt ustawy, odpowiedział: "chcemy to rozważyć". Jak przypomniał, prezydent ma inicjatywę ustawodawczą. - Można wystąpić z inicjatywą, natomiast to jest rzecz, która będzie - gdyby prezydent podjął taką decyzję - potencjalnie procedowana w polskim Sejmie, Senacie - mówił Mucha. Dodał, że w związku z tym "jest naturalne", że strona prezydencka rozmawia także ze stroną rządową.

 

Wiceszef KPRP podkreślił, że prezydent "bardzo wyraźnie mówił o tym, że będzie prowadził konsultacje, że będzie rozmawiał także ze środowiskami osób represjonowanych w stanie wojennym, bohaterami opozycji demokratycznej w czasach PRL". Mucha zapowiedział, że prezydent będzie pytał ich o oczekiwania. - Czy oczekują tego rozwiązań prawnych, a być może oczekują innych rozwiązań prawnych - dodał.

 

Weto prezydenta

 

Jako powód zawetowania tzw. ustawy degradacyjnej prezydent podał przepisy pozbawiające stopni wojskowych członków WRON z mocy prawa, bez możliwości złożenia wyjaśnień i bez trybu odwoławczego, a także brak zapewnienia odpowiedniej reprezentacji interesów osób nieżyjących.

 

Ustawę o pozbawianiu stopni wojskowych - także pośmiertnie - osób, które w latach 1943-90 sprzeniewierzyły się polskiej racji stanu, Sejm uchwalił 6 marca. Jej projekt został przyjęty przez Radę Ministrów i skierowany do Sejmu 1 marca - w Narodowym Dniu Żołnierzy Wyklętych.

 

W ustawie zapisano automatyczne pozbawienie stopni wojskowych członków WRON, przewiduje ona ponadto odbieranie stopnia osobom, które "pełniąc funkcje służbowe lub zajmując stanowiska dowódcze kierowały działaniami mającymi na celu zwalczanie polskiego podziemia niepodległościowego w latach 1943-1956 albo uczestnicząc w tym okresie w zwalczaniu polskiego podziemia niepodległościowego dokonywały drastycznych czynów"; inicjowały lub dopuszczały się prześladowań żołnierzy ze względu na wyznawaną religię lub pochodzenie oraz wydawały rozkazy użycia broni palnej wobec ludności cywilnej.

 

Za tydzień podsumowanie spotkań dot. referendum konsultacyjnego ws. konstytucji

 

- Za tydzień planujemy podsumowanie dotychczasowych spotkań regionalnych dot. referendum konsultacyjnego ws konstytucji; jest bardzo prawdopodobne, że w czasie tej debaty prezydent poinformuje o pytaniach, które rozważa - zapowiedział Paweł Mucha.

 

W piątek marszałek Senatu Stanisław Karczewski i wiceszef Kancelarii Prezydenta, pełnomocnik prezydenta ds. referendum konsultacyjnego Paweł Mucha spotkają się, by omówić kwestię przygotowań do referendum konsultacyjnego ws. konstytucji.

 

Prezydencki minister podkreślił w rozmowie z Polsat News, że będzie rozmawiał z marszałkiem Senatu o "wszystkich sprawach związanych z referendum konsultacyjnym". Jak podkreślił, idea prezydenta jest taka, by w tej "najważniejszej sprawie w zakresie materii konstytucyjnej" wypowiedzieli się Polacy.

 

 

Wybór prezydenta 

 

Mucha mówił o tym, by prezydentowi - oprócz dotychczasowych możliwości podpisania ustawy, zawetowania jej lub wysłania do TK - przysługiwała możliwość rozpisania referendum ogólnokrajowego. Jak dodał, ta kwestia może pojawić się w pytaniach w referendum konsultacyjnym. Zdaniem prezydenckiego ministra "pewnym paradoksem" konstytucji z 1997 r. jest to, że konstytucja zatwierdzona w referendum w ogóle nie przewiduje takiej sytuacji jak referendum obligatoryjne.

 

Mucha został też zapytany, czy rozważane jest pytanie o wpływ prezydenta na obsadę niektórych ministerstw. - Jeżeli dzisiaj toczy się dyskusja, czy chcemy wzmocnienia pozycji Prezesa Rady Ministrów, Rady Ministrów, czy chcemy wzmocnienia prezydenta, najpierw trzeba odpowiedzieć na takie pytanie, też fundamentalne, czy my chcemy utrzymać wybór prezydenta w wyborach powszechnych przez wszystkich Polaków czy chcielibyśmy, ograniczając kompetencje, przenieść ten wybór np. na Zgromadzenie Narodowe, czyli chcielibyśmy takiego systemu jak w Republice Federalnej Niemiec, czy chcielibyśmy, odwrotnie, wzmocnienia pozycji prezydenta w kierunku takim, jak konstytucja V Republiki Francuskiej - mówił. Jak dodał, jeśli jest "takie oczekiwanie", jego zdaniem w tej kwestii nie powinna wypowiadać się też "jakaś wąska elita". - Powinno zdecydować społeczeństwo - podkreślił.

 

Nie wykluczone dodatkowe pytania nie dotyczące wprost konstytucji

 

Wiceszef Kancelarii Prezydenta zapowiedział też, że za tydzień odbędzie się podsumowanie dotychczasowych spotkań regionalnych dot. referendum ws. nowej konstytucji. - Planujemy debatę "wspólnie o konstytucji" na (Stadionie) Narodowym, to będzie duże spotkanie z przedstawicielami jednostek samorządu terytorialnego, organizacji pozarządowych - dodał. - Jest bardzo prawdopodobne, że prezydent w trakcie wystąpienia na tym spotkaniu będzie chciał opinię publiczną informować o określonych pytaniach, które rozważa, o pewnym podsumowaniu tej dyskusji - dodał Mucha.

 

Mucha zaznaczył też, że nie wyklucza też dodatkowych pytań poza tymi, które dotyczą wprost "materii konstytucyjnej". - Jest możliwe, że jeżeli będą propozycje czy to Prawa i Sprawiedliwości, czy partnerów społecznych dotyczące jakieś innego, bardzo doniosłego społecznie pytania (....), to można to rozważyć - stwierdził.

 

"Podstawowym celem powinno być stworzenie jednego, silnego ośrodka władzy"

 

3 maja ubiegłego roku prezydent Andrzej Duda ogłosił swoją inicjatywę referendum w sprawie zmian w konstytucji. Mówił, że chce, by odbyło się ono w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości - 11 listopada 2018 r., albo trwało dwa dni - 10 i 11 listopada. W maju ub. roku również prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że w konstytucji konieczne są zmiany. Prezes PiS wypowiadał się jednak krytycznie o pomyśle przeprowadzenia referendum konsultacyjnego w Święto Niepodległości.

 

W poniedziałek PiS zaprezentował wyniki Ankiety Konstytucyjnej 2017. Prof. Anna Łabno, przedstawiając wnioski z ankiety, powiedziała, odnosząc się do systemu rządów, że większość ankietowanych konstytucjonalistów i prawników wskazała, "że podstawowym celem powinno być stworzenie jednego, silnego ośrodka władzy". "Mam tu przede wszystkim na myśli władzę wykonawczą - ośrodka, który nie byłby skonfrontowany z innym - prezydenckim" - wyjaśniła.

 

Zgodnie z konstytucją, referendum ogólnokrajowe ma prawo zarządzić Sejm lub prezydent za zgodą Senatu.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze