Z badania wynika, że do Sejmu nie dostałyby się PSL i Partia Wolność, które uzyskały po 3 proc. poparcia, oraz Partia Razem, na którą głosowałby 1 proc. ankietowanych. 15 proc. spośród badanych wyrażających gotowość udziału w wyborach nie umiało określić, na jakie ugrupowanie oddaliby głos.

 

W porównaniu z poprzednim miesiącem notowania PiS spadły o 1 punkt proc., a o taki sam odsetek wzrosło poparcie dla Platformy.

 

Poprawę notowań odnotowały SLD (o 3 punkty proc.), PSL (o 1 punkt proc.) i Wolność (o 2 punkty proc.). O 5 punktów proc. spadł odsetek osób o niesprecyzowanych preferencjach partyjnych. Od marca nie zmieniło się poparcie dla Nowoczesnej, Kukiz'15 i Partii Razem.

 

Chęć udziału w wyborach wyraziło 61 proc. respondentów, z czego 26 proc. stwierdziło, że zdecydowanie, a 35 proc., że raczej poszłoby do głosowania. 28 proc. badanych zadeklarowało, że nie wzięłoby udziału w wyborach (14 proc. raczej nie, 14 proc. zdecydowanie nie), a 11 proc. było w tej sprawie niezdecydowanych.

 

Lewicowi wyborcy wolą zagłosować na PO

 

Zdaniem ekspertki pracowni Kantar Public Urszuli Krassowskiej wyniki sondażu oznaczają, że główni gracze - Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska "utrzymują elektoraty na prawie takim samym poziomie jak w marcu".

 

- Mimo zwiastunów zmian pojawiających się w sondażach telefonicznych, w naszym badaniu prowadzonym metodą wywiadów bezpośrednich nie odnotowaliśmy radykalnych spadków i wzrostów - zwróciła uwagę Krassowska. Na uwagę zasługuje natomiast - według niej - "coraz lepszy wynik Sojuszu Lewicy Demokratycznej". - Wciąż jednak osoby o poglądach lewicowych wolą oddać swój głos na PO niż SLD - zauważyła ekspertka.

 

Badanie Kantar Public przeprowadzono w dniach 6-11 kwietnia na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1024 pełnoletnich mieszkańców Polski, techniką wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI). 

 

PAP