Początkowo chłopca z Polski próbowali uratować strażacy, ale nie mogli się do niego dostać z brzegu, więc wezwano nurków, straż przybrzeżną i policję. 


Chłopca podjęła z wody policyjna łódź. Następnie został przeniesiony do łodzi ratunkowej Royal Netherlands Sea Rescue Institution  i zabrany na nabrzeże w Hansweert.

 

W porcie czekała już karetka pogotowia. Lekarze po przebadaniu chłopca uznali, że nie doznał żadnych obrażeń i może wrócić z mamą do domu.

 

 

hvzeeland.nl