Mężczyzna położył się z chłopcem na torach, miedzy szynami. Maszynista, gdy tylko zobaczył co się dzieje natychmiast zaciągnął hamulec bezpieczeństwa, ale nie zdołał zatrzymać rozpędzonego składu. Lokomotywa i kilka wagonów przetoczyło się nad leżącymi.

 

Po wyciągnięciu ich spod pociągu okazało się, że chłopiec ma tylko siniaki i obtarcia, a 23-latek w ogóle nie odniósł obrażeń. Dziecko zostało zabrane do szpitala, a mężczyznę zatrzymali świadkowie zdarzenia i wezwali policję.

 

W maju miał być deportowany

 

Jak przyznają funkcjonariusze, mężczyzna był wcześniej notowany. Od 2010 roku starał się o azyl w Niemczech. Po kolejnych odmowach wyznaczono dla niego termin deportacji na 12 maja 2018 r.

 

Mężczyzna nie wyjawił swoich motywów. Wiadomo, że nie miał on żadnego związku z rodziną chłopca. Sędzia zadecydował w piątek o wysłaniu go do szpitala psychiatrycznego na badania. Śledczy nie wykluczają próby rozszerzonego samobójstwa.

 

Washington Post, local.de, BILD