Wśród poprawek do projektów ustaw o sądach powszechnych i SN... poprawka o KRS. Opozycja protestuje

Polska
Wśród poprawek do projektów ustaw o sądach powszechnych i SN... poprawka o KRS. Opozycja protestuje
Michał Szczerba/Twitter.com

Podczas prac nad nowelizacją ustaw o ustroju sądów powszechnych i Sądzie Najwyższym posłanka PiS zgłosiła poprawkę do ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zgodnie z nią, w przypadku, gdy pierwszego posiedzenia nie zwołał Pierwszy Prezes SN, będzie mógł to zrobić "najstarszy wiekiem członek Rady będący sędzią lub sędzią w stanie spoczynku".

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka poparła w środę tę poprawkę. Po godz. 21 przedłożyła ją Anna Milczanowska (PiS).

 

"Pierwsze posiedzenie Rady po zwolnieniu stanowiska Przewodniczącego zwołuje Pierwszy Prezes SN na dzień przypadający nie później niż w terminie 30 dni od dnia zwolnienia stanowiska Przewodniczącego" - głosi jeden z zapisów poprawki. W kolejnym wskazano zaś, że w przypadku, gdyby nie doszło do zwołania posiedzenia przez I prezesa SN "posiedzenie zwołuje najstarszy wiekiem członek Rady będący sędzią, albo sędzią w stanie spoczynku".

 

Posłowie opozycji podkreślają, że poprawka umożliwi zwołanie pierwszego posiedzenia KRS przez Wiesława Johanna. W 2015 roku prezydent Andrzej Duda powołał go na swojego przedstawiciela w Radzie.

 

Borys Budka (PO) ocenił, że zmiana w ogóle nie jest poprawką do projektu. - To nie jest poprawka. To jest zupełnie nowy przepis, który teraz uchwalacie - podkreślił. Przedstawiciel sejmowego biura legislacyjnego wyraził wątpliwości wobec zakresu poprawki w kontekście etapu prac legislacyjnych nad projektem. Ocenił, że może to budzić wątpliwości o charakterze konstytucyjnym.

 

Ostatecznie za poprawką głosowało 11 posłów komisji, przeciw było 8, zaś trzech wstrzymało się od głosu. 

 

 

Posiedzenie KRS

 

W ubiegłym tygodniu KRS wystosował do I prezes SN - Małgorzaty Gersdorf apel o pilne zwołanie posiedzenia Rady. 

 

Rzecznik SN pytany, czy brak funkcjonowania KRS oznacza - na co wskazali w liście członkowie KRS - paraliż sądownictwa dyscyplinarnego, ocenił, że jest to przesada. - Nie można mówić o paraliżu w sytuacji, w której KRS nie jest zwoływana od ok. trzech tygodni. To nie jest coś co paraliżuje sądownictwo i uniemożliwia przejście sędziom w stan spoczynku - powiedział Laskowski.

 

"KRS podległe ministrowi będzie decydowało"

 

Komisja wniosła - poza poprawką o zwoływaniu posiedzenia KRS - trzy poprawki merytoryczne. Według jednej z nich to KRS, a nie - jak wskazano w pierwotnym brzmieniu projektu - prezydent może wyrazić zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego po ukończeniu przez sędziego 65. roku życia. W myśl poprawki decyzje Rady w tym zakresie mają być ostateczne. "Wyłączenie Prezydenta RP z całej procedury pozostawia całość uprawnień w tym zakresie kolegialnemu organowi złożonemu w ponad 2/3 z przedstawicieli środowiska sędziowskiego - nie ma zatem potrzeby, by od jego decyzji przysługiwalo dalsze odwołanie" - napisano w uzasadnieniu do poprawki.

 

- Prezydent okazał się słabszy od ministra sprawiedliwości, bo to KRS podległe ministrowi będzie decydowało o dalszym orzekaniu sędziów, a nie prezydent - skomentowała Gasiuk-Pihowicz.

 

Kolejna poparta przez komisję poprawka - tym razem do ustawy o SN - zakłada, że sędzia Sądu Najwyższego po ukończeniu 65. roku życia może dalej pełnić swoją funkcję, jeśli złoży takie oświadczenie i przedstawi odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent nie zgłosi sprzeciwu. Poprawka ma zastąpić obecną procedurę zawartą w ustawie o SN, zgodnie z którą sędzia SN, który dalej chciał orzekać musiał złożyć odpowiednie oświadczenie, a prezydent wyrazić zgodę na dalsze jego orzekanie.

 

Zgoda na odwołanie prezesów sądów

 

Budka ocenił, że wprowadzone rozwiązanie jest niespójne. - Nie widzę powodu dlaczego w przypadku sędziów sądów powszechnych decyduje KRS, a w przypadku sędziów SN decyduje prezydent. Wnoszę o zgłoszenie poprawki, która ujednolici ten system - podkreślił.

 

Ostatnia z poprawek dotyczy - jak wskazano - "uspójnienia systemu w zakresie wyboru kolegium sądu okręgowego i apelacyjnego".

 

Całość projektu - wraz z poprawkami - poparło 11 posłów, siedmiu było przeciw, zaś dwóch wstrzymało się od głosu. Propozycja trafi teraz do drugiego czytania w Sejmie. Zgodnie z informacją na internetowej stronie Sejmu, w czwartek po wznowieniu obrad ma się odbyć głosowanie nad wprowadzeniem drugiego czytania tego projektu pod obrady. Jeśli zapadnia taka decyzja, w harmonogramie czwartkowych obrad zaplanowano, że drugie czytanie projektu rozpocznie się o godz. 13.

 

Projekt nowelizacji przewiduje m.in. dwustopniową procedurę konsultacji przy odwołaniu prezesa lub wiceprezesa sądu. Według projektu, minister sprawiedliwości najpierw zasięga opinii kolegium sądu, a jeżeli ta jest negatywna - zwraca się do KRS.

 

KRS będzie mogła większością dwóch trzecich głosów odmówić zgody na odwołanie prezesa sądu - co jest wiążące dla ministra. Jeśli KRS nie zajmie stanowiska w tej sprawie w terminie 30 dni, to - jak dodano w przepisie - brak tego stanowiska nie będzie stał na przeszkodzie odwołaniu prezesa sądu przez ministra.

 

Projekt noweli zakłada też zrównanie wieku przejścia w stan spoczynku kobiet i mężczyzn sędziów do 65 lat. Jednocześnie pozostawiona została kobietom sędziom możliwość przejścia w stan spoczynku w wieku 60 lat, niezależnie od stażu pracy.

 

Jednocześnie zmieniono tytuł projektowanej nowelizacji ze zmiany ustawy o ustroju sądów i ustawy o SN na zmianę ustawy o ustroju sądów i "niektórych innych ustaw".

 

polsatnews.pl, PAP

mta/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze