Telewizja Omroep Gelderland poinformowała, że nowy przepis został już wprowadzony pod koniec marca. "Decyzja została podjęta w tajemnicy przez Radę Miejską. Weszła w życie w czwartek" - donosi Omroep Gelderland. Nowy przepis ma obowiązywać na razie przez rok.

 

"Dyskryminacyjny charakter działań"

 

Ambasada RP zwróciła się do gmin, które informowały w ostatnich dniach o zamiarze wprowadzenia ograniczeń mających na celu zmniejszenie liczby migrantów zarobkowych z Europy Środkowej i Wschodniej, o wyjaśnienia. Zapowiedziała również, że "podejmie zdecydowane działania w związku z dyskryminacyjnym charakterem, niezgodnym z regulacjami unijnymi dotyczącymi swobody osiedlania się i pracy".

 

"Zwracamy uwagę władz holenderskich na niepokojące zjawiska dotyczące sytuacji polskiej społeczności oraz przypadki naruszeń praw pracowniczych" - napisała Ambasada RP w opublikowanym na stronie polskiej placówki oświadczeniu.

 

"Nie można powiedzieć, że Polacy nigdzie nie mogą mieszkać"

 

- Migranci zarobkowi mają wielkie znaczenie dla holenderskiej gospodarki - powiedział poseł prowincji Geldria Jan Markink w rozmowie z serwisem gelderlander.nl. Zwrócił uwagę, że sektor owoców w Rivierenland opiera się na pracy sezonowych pracowników m.in. z Polski.

 

Jego zdaniem "jest nieuniknione, że w Geldrii będzie więcej polskich hoteli dla pracowników sezonowych". - Jeśli nie wolno im mieszkać w dzielnicach mieszkalnych, musimy stworzyć inne możliwości. Nie można powiedzieć, że nigdzie nie mogą mieszkać - stwierdził Markink.

 

Na stronie gelderlander.nl uruchomiono sondę, w której można oddać głos w dyskusji na temat tego"czy migranci zarobkowi są potrzebni, by gospodarka w Holandii działała właściwie". W piątek o godz. 18:45 przeciwników takich pracowników zarobkowych z innych części Europy było aż 64 proc.

 

Omroep Gelderland, ad.nl, gelderlander.nl, polsatnews.pl