Ruszył proces Marokańczyka oskarżonego o przynależność do Państwa Islamskiego

Polska

Przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpoczął się we wtorek proces Mourada T., oskarżonego o udział w tzw. Państwie Islamskim (ISIS). Marokańczyk nie przyznał się do udziału w tej organizacji. Przyznał się do innych zarzutów - dotyczących posiadania narkotyków i wyłudzenia poświadczenia nieprawdy w dokumentach.

Według prokuratury, Mourad T. to pierwszy w Polsce bezpośredni współpracownik ważnej osoby w terrorystycznych strukturach ISIS. Został zatrzymany na Śląsku. Proces toczy się w sali katowickiego sądu okręgowego na terenie koszar policji. Towarzyszą mu szczególne środki bezpieczeństwa. Dziennikarze przed wejściem na salę byli kilkakrotnie sprawdzani przez policję.

 

"Rola zwiadowcy"

 

Według prokuratury Mourad T. był współpracownikiem werbownika ISIS, Abdelhamida Abbaouda, który odpowiadał za organizowanie zamachów w Europie Zachodniej. W 2015 r. Abbaoud został zabity przez francuską policję podczas obławy. Mourad T. pełnił rolę zwiadowcy Abbaouda. Miał w telefonie m.in. instrukcje wytwarzania urządzeń wybuchowych, a także zdjęcia obiektów, w których bomby miały być użyte - podała Prokuratura Krajowa, która na początku marca poinformowała o skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko Marokańczykowi.

 

Mourad T. odpowiada przed katowickim sądem m.in. za udział w zorganizowanym związku przestępczym o charakterze zbrojnym - międzynarodowej organizacji terrorystycznej określanej jako Państwo Islamskie (ISIS). Grozi mu za to kara do 8 lat więzienia.

 

"To poszlaki"

 

- W ocenie obrony, dowody, które przywoływane są przez akt oskarżenia, to wyłącznie poszlaki (...) W naszej ocenie te dowody są bardzo słabe i nie ma takich dowodów, które pozwalają na takie ustalenia - powiedział w przerwie w rozprawie dziennikarzom obrońca T., mec. Krzysztof Młodzik.

 

Adwokat podkreślił, że nieprawdziwa jest informacja, jakoby w telefonie jego klienta znaleziono zdjęcia bomb lub instrukcji, w jaki sposób je konstruować. - Zapewniam państwa, że ABW sprawdziło, komputer, telefon, twarde dyski, pendrive’y mojego klienta.  Nie ma tam żadnych tego typu materiałów. Wśród wszystkich materiałów nie ma nic, co by bezpośrednio łączyło oskarżonego w Państwem Islamskim - podkreślił.

 

Mourad T. i jego obrońca nie zaprzeczają pozostałym zarzutom - dotyczącym posiadania niewielkich ilości narkotyków. - Nasze prawo pozwala taki zarzut umorzyć nawet nie stawiając nikomu zarzutów. Natomiast co do Państwa Islamskiego, oskarżony się konsekwentnie nie przyznaje i postaramy się wykazać, że ten zarzut jest chybiony - dodał obrońca. Obrona nie kwestionuje też, że Marokańczyk, poruszając się po Europie posługiwał się dokumentami poświadczającymi nieprawdę.

 

 

PAP, fot. PAP/Andrzej Grygiel

dk/bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze