Starcia między izraelską armią a Palestyńczykami. 7 osób nie żyje, ponad pół tysiąca jest rannych

Świat
Starcia między izraelską armią a Palestyńczykami. 7 osób nie żyje, ponad pół tysiąca jest rannych
PAP/EPA/ABED AL HASHLAMOUN

Co najmniej siedmiu Palestyńczyków zostało zabitych w piątek, a ponad 550 jest rannych w wyniku starć między armią izraelską a protestującymi Palestyńczykami na granicy Izraela ze Strefą Gazy - powiadomiły tamtejsze źródła medyczne.

Siły Obronne Izraela (IDF) szacują, że ok. 17 tys. Palestyńczyków bierze udział w piątkowym "Marszu Powrotu" zorganizowanym przez rządzące w Strefie Gazy radykalne ugrupowanie Hamas.

 

Jak zauważa dziennik "The Times of Israel" władze Izraela wielokrotnie ostrzegały Palestyńczyków przed zbliżaniem się do ogrodzenia. Izraelska armia zazwyczaj ostrzeliwuje ludzi, którzy zbliżają się do muru na granicy z Gazą, ponieważ podejrzewa, że jest to próba podłożenia ładunków wybuchowych.

 

Protesty na granicy z Izraelem mają potrwać do 15 maja.

 

Kruchy rozejm pomiędzy Izraelem a Hamasem

 

14 maja 1948 roku w Tel Awiwie proklamowano niepodległość Izraela. Zgodnie z deklaracją niepodległości na części terytorium brytyjskiego mandatu Palestyny powstało państwo żydowskie. 15 maja wybuchła pierwsza wojna arabska, nazywana przez Izraelczyków wojną o niepodległość, a przez Arabów "katastrofą" (an-Nakba). Terminem tym określają wysiedlenia i ucieczki setek tysięcy ludzi przed walkami. Los tych wysiedlonych i ich potomków, których jest obecnie kilka milionów, jest jedną z kluczowych kwestii w konflikcie arabsko-izraelskim.

 

Pogrążona w biedzie Strefa Gazy od dekady jest objęta izraelską blokadą. Od lat prawie nieustannie zamknięta pozostaje granica między palestyńską enklawą a Egiptem. Pomiędzy Izraelem a Hamasem trwa kruche zawieszenie broni od końca wojny w lecie 2014 roku, trzeciej od czasu gdy władzę w Strefie Gazy objęła w 2007 roku ta radykalna organizacja palestyńska.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze