Ojcu z niepełnosprawnym synem już nie grozi eksmisja. Ale to nie koniec ich batalii

Polska

Emerytowany górnik Stefan Pachulczak wydał majątek życia na mieszkanie w Świnoujściu. Morski klimat miał poprawić zdrowie jego niepełnosprawnego syna. Mężczyzna zapłacił 198 tys.zł, czyli 98 proc. wartości lokalu i czekał na podpisanie aktu przeniesienia prawa własności. Deweloper jednak ogłosił upadłość, a ojcu i synowi groziła eksmisja. Sąd jednak zdecydował o przekazaniu im mieszkania.

Teraz Stefan Pachulczak może odetchnąć z ulgą. Po kilkuletniej walce Sąd Rejonowy w Szczecinie podjął decyzję o przekazaniu mu własności mieszkania.

 

Mężczyzna opiekujący się chorym synem kupił kilka lat temu mieszkanie przy ul. Bohaterów Września w Świnoujściu. Za 40 metrów kwadratowych zapłacił 198 tys. zł, czyli 98 proc. wartości lokalu. Wraz z ostatnią ratą miał odebrać akt własności. Zanim do tego doszło, deweloper popadł w długi i ogłosił upadłość.

 

Syndyk zajął mieszkanie, a w stosunku do lokatorów została orzeczona eksmisja. Decyzja zapadła w 2016 roku. Komornik wyznaczył eksmisję na 6 października. 

 

Interwencja Jakiego

 

W sprawie kilka dni później interweniował wiceminister sprawiedliwości.

 

"Wiceminister Patryk Jaki skierował do Prezesa Sądu Okręgowego w Szczecinie pismo w sprawie postępowania prowadzonego przez komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym w Świnoujściu. W wyniku wykonanej analizy i wykrytych uchybień Sąd w trybie nadzoru judykacyjnego nad działalnością komornika uchylił termin eksmisji w omawianej sprawie i nakazał komornikowi podjęcie dodatkowych czynności" - głosi komunikat ministerstwa.

 

"Nie może być tak, że schorowana osoba samotnie wychowująca niepełnosprawne dziecko pomimo zapłaty prawie całej kwoty za mieszkanie zostaje bez pomocy i grozi jej eksmisja" - podkreślił wiceminister. "Prawo musi stać po stronie obywatela" - dodał.

 

Nie rozwiązywało to jednak sytuacji prawnej Pachulczaka. Dopiero poniedziałkowa decyzja sądu daje mężczyźnie pełne prawo do własności mieszkania.

 

"Bezumownie korzystał z lokalu"

 

Decyzja jest prawomocna, ale to jeszcze nie koniec batalii.

 

Nieprawomocnym nakazem Sądu Okręgowego w Gliwicach Stefan Pachulczak został zobowiązany do zapłaty syndykowi za bezumowne korzystanie z lokalu i tytułem kosztów procesu.

 

Jak oszacowano to ponad 30 tys. zł z odsetkami za opóźnienie liczonymi od  września 2016 r.

 

Polsat News, Świnoujskie Info, Interwencja

mr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze