Zbierają podpisy pod obywatelskim projektem ustawy. Chcą likwidacji obowiązku szczepień u dzieci

Polska
Zbierają podpisy pod obywatelskim projektem ustawy. Chcą likwidacji obowiązku szczepień u dzieci
Polsat News

Obywatelski projekt ustawy o dobrowolności szczepień zakłada m.in. odejście od obowiązkowych ochronnych iniekcji u dzieci i wprowadzenie zasady ich dobrowolności. Zmian domagają się członkowie Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, którzy rozpoczęli już akcję zbierania 100 tysięcy podpisów poparcia pod swoim projektem ustawy. Chcą go złożyć w Sejmie 28 marca.

W projekcie tym pozostawiono obowiązek szczepień ochronnych w sytuacji ogłoszenia przez wojewodę lub ministra stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii. 

 

Już nie tylko lekarz

 

Autorzy projektu chcą też zmian w zgłaszaniu Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych (NOP) do państwowego powiatowego inspektora sanitarnego. Projekt daje takie prawo także osobie poddającej się szczepieniu bądź jej przedstawicielom prawnym.

 

Obecnie  w Polsce takiego zgłoszenia dokonuje lekarz.

 

- Lekarz niejako musiał "donosić" na siebie, gdy błędnie zakwalifikował do szczepienia - tłumaczy w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Arkadiusz Tetela, pełnomocnik rodziców, których dzieci ucierpiały na skutek niepożądanych odczynów poszczepiennych.

 

Dodał on, że gdyby medyk zakwalifikował do szczepienia osobę chorą, to w jego interesie byłoby niezgłaszanie niepożądanego odczynu poszczepiennego.

 

Większe prawo do informacji

 

Antyszczepionkowcy chcą także większego prawa do informacji. Nowa ustawa zobowiązywałaby służby medyczne do dokładnego wywiadu oraz pisemnej informacji o ryzyku zdrowotnym przed szczepieniem i po nim. Opiekunowie mieliby także otrzymać możliwość zgłaszania uwag do zmian kalendarza szczepień.

 

- Chcemy, żeby do społeczeństwa dotarł przekaz, że w 20 państwach europejskich szczepienia są dobrowolne. Debata o obowiązku szczepień przetacza się przez Europę. Mamy prawo zadawać pytania i uzyskiwać rzetelne odpowiedzi na temat szczepień - mówi w rozmowie z Tok FM Justyna Socha, prezeska Stowarzyszenia STOP NOP, które działa na rzecz "osób pokrzywdzonych przez szczepienia". 

 

 

"Pamiętam tych małych, umierających pacjentów"

 

Inicjatywę obywatelską Stop NOP skomentował w Tok FM wiceminister zdrowia Zbigniew Król:

 

- To jest dramatyczne niezrozumienie roli szczepień ochronnych i niedocenienie ich znaczenia. W tej chwili sukces programu szczepień spowodował, że nie pamiętamy już, jak wygląda choroba Heinego-Medina czy odra. Nie pamiętamy epidemii, które dziesiątkowały ludność europejską przez stulecia. Szczepionki były elementem sukcesu - powiedział wiceminister.

 

- Trudno mi zrozumieć postępowanie ruchu antyszczepionkowego. Jestem lekarzem i pamiętam ciężkie powikłania odry i pneumokoków. Pamiętam tych małych, umierających pacjentów. Nie chcę, żeby te czasy wróciły - wiceminister.

 

Gwałtowny wzrost zachorowań na odrę

 

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) w lutowym raporcie podało, że w ubiegłym roku w 30 europejskich krajach odnotowano 14 tys. 451 przypadków zachorowań na odrę, podczas gdy w 2016 roku było to 4 tys. 643 przypadki.

 

Ogniska choroby odnotowano już m.in. u naszych sąsiadów. Na Ukrainie, od początku roku, zarejestrowano ponad 4 tys. chorych na odrę. Z kolei 24 przypadki zachorowań na odrę odnotowano w Wołkowysku - mieście leżącym 20 km od polsko-białoruskiego przejścia drogowego w Bobrownikach.

 

Według danych białoruskiego ministerstwa zdrowia 80 proc. zarażonych nie było zaszczepionych.

 

rp.pl, tok fm, polsatnews.pl

paw/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze