Sprawa Skripala może trafić na szczyt UE. W środę nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ

Świat

"Jestem gotów poruszyć podczas przyszłotygodniowego szczytu UE sprawę ataku w Wielkiej Brytanii na byłego oficera rosyjskiego wywiadu Siergieja Skripala" - napisał w środę na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Z kolei w środę wieczorem ma się odbyć spotkanie Rady Bezpieczeństwa ONZ, ws. najnowszych ustaleń dotyczących śledztwa w sprawie próby otrucia Siergieja Skripala.

"Dla prawdziwych przyjaciół powinno to być oczywiste: gdy dochodzi do rozpowszechniania fałszywych informacji, ingerowania w nasze wybory i atakowania ludzi z użyciem środka paralityczno-drgawkowego na naszym terytorium, odpowiedzią powinny być nie transatlantyckie sprzeczki, lecz transatlantycka jedność" - zaznaczył Tusk.

 

- Wykorzystanie wojskowych środków paraliżujących na terytorium Wielkiej Brytanii w próbie zabójstwa Siergieja Skripala jest szokujące - oświadczył w imieniu Komisji Europejskiej jej rzecznik Alexander Winterstein. 

 

Zwrócił uwagę, że atak stanowił zagrożenie dla cywilów i osób postronnych i dodał, że "KE  jest gotowa do wsparcia Wielkiej Brytanii w dochodzeniu sprawiedliwości, jeśli zostanie o to poproszeni" - podkreślił rzecznik.

 

Nie chciał przy tym odpowiadać na pytania dotyczące możliwego rozszerzenia sankcji wobec Rosji. Decyzja w tej sprawie nie zapada jednak w KE, lecz w Radzie UE, gdzie zasiadają przedstawiciele państw członkowskich.

 

Ambasador Rosji ponownie wezwany do brytyjskiego MSZ

 

Brytyjska premier Theresa May w poniedziałek oceniła jako wysoce prawdopodobne, że za atak na Skripala i jego córkę Julię z użyciem środka paralityczno-drgawkowego o nazwie Nowiczok odpowiada Rosja.

 

W środę po południu rosyjski ambasador został wezwany do brytyjskiego MSZ. Według Reutersa mają mu zostać przedstawione decyzje premier May podjęte po braku odpowiedzi na ultimatum W. Brytanii wobec Rosji w sprawie okoliczności ataku na Siergieja Skripala i Julię Skripal. Termin ultimatum minął we wtorek o północy.

 

W środę o godz. 20 ma odbyć się spotkanie Rady Bezpieczeństwa ONZ, mają na nim zostać przedstawione najnowsze ustalenia dotyczące śledztwa w sprawie próby otrucia Siergieja Skripala. Rosja, która podobnie jak Wielka Brytania jest stałym członkiem RB ONZ, odrzuca oskarżenia, że miała coś wspólnego z próbą otrucia byłego agenta.  

 

Zwołanie briefingu zapowiedziało również NATO. Poinformowano, że Rosja zostanie wezwana do "ujawnienia wszystkich dokumentów związanych z programem Nowiczok".

 

Państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego wyraziły głębokie zaniepokojenie wykorzystaniem gazu paraliżującego na terytorium kraju należącego do NATO.

 

Na oficjalnym profilu na Twitterze brytyjskiego MSZ zamieszczono prezentację przypominającą przypadki ataków na terenie Wielkiej Brytanii z wykorzystaniem środków chemicznych. MSZ sugeruje, że za wszystkimi stoją Rosjanie.

 

 

"Użycie broni chemicznej na terytorium naszego strategicznego sojusznika"

 

W sprawie próby otrucia Skripala głos zabrał również prezydent Andrzej Duda. - W imieniu Polaków oraz władz RP pragnę wyrazić solidarność z działaniami podejmowanymi przez rząd premier Theresy May. Użycie broni chemicznej na terytorium naszego strategicznego sojusznika nie może pozostać bez odpowiedzi - stwierdził prezydent.

 

Prezydent dodał, że Polska "będzie ściśle współpracować z Wielką Brytanią w tej kwestii na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, NATO, UE i Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej".

 

- Sprawcy powinni zostać zidentyfikowani i ukarani - powiedział Duda.

 

Media: szereg sankcji finansowych i personalnych 

 

Brytyjska prasa w środę zwróciła uwagę na ostry ton rosyjskiej dyplomacji wobec Wielkiej Brytanii oraz odmowę złożenia wyjaśnień w sprawie ataku na Siergieja Skripala. Jednocześnie media rozważają możliwe kroki rządu w Londynie wobec Kremla.


Centrowy dziennik "The Times" podkreśla ton rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej, która ostrzegła we wtorek, że "nie powinno się grozić państwu posiadającemu broń jądrową", a w odpowiedzi na spekulacje o cofnięciu telewizji RT (dawniej Russia Today) licencji na nadawanie w Wielkiej Brytanii dodała, że w takiej sytuacji w Rosji "nie będą działać żadne brytyjskie media".


"Times" podkreślił, że od poniedziałkowego wystąpienia w Izbie Gmin brytyjska szefowa rządu Theresa May oraz minister spraw zagranicznych Boris Johnson konsultowali się z władzami Niemiec, Francji i USA w sprawie uzyskania ich poparcia.


W środę Wielka Brytania przedstawi też swoje stanowisko na forum NATO, a May ma przedstawić w parlamencie planowaną reakcję rządu na działania Rosji; według mediów przewiduje się szereg sankcji finansowych i personalnych oraz wydalenie z kraju części rosyjskich dyplomatów.

 

"Cyberkonflikt nie jest w niczyim interesie"


Jednocześnie w rozmowie z "Timesem" były szef rządowej agencji odpowiedzialnej za cyberbezpieczeństwo GCHQ Robert Hannigan ostrzegł przed odwetowym atakiem cybernetycznym Wielkiej Brytanii, podkreślając, że "cyberkonflikt nie jest w niczyim interesie". - Musimy być pewni, że wszystko, co robimy, jest zgodne z naszymi wartościami - dodał.


Z kolei lider rosyjskiej opozycji Aleksiej Nawalny na łamach "Timesa" wezwał brytyjski rząd do nałożenia dotkliwych sankcji finansowych na Rosję i rosyjskich oligarchów, jako potencjalne cele wskazując m.in. właściciela klubu piłkarskiego Chelsea FC Romana Abramowicza, współwłaściciela Arsenalu Aliszera Usmanowa, a także wicepremiera Rosji Igora Szuwałowa.


Jego zdaniem problemu nie rozwiąże zakaz nadawania dla RT, wycofanie oficjalnej brytyjskiej delegacji z czerwcowych piłkarskich mistrzostw świata w Rosji, wspólne stanowisko NATO "ani żadna z podobnych bzdur, które jedynie pozwolą na trzy kolejne lata tego samego".

 

Przypomniano tajemniczą śmierć Głuszkowa


- Dla (prezydenta Rosji Władimira) Putina naprawdę nieprzyjemne byłoby, gdyby Anglicy wreszcie pogonili (z Wielkiej Brytanii - red.) dziesiątki rosyjskich urzędników i oligarchów z ich rodzinami i pieniędzmi - ocenił.


Dziennik odnotował także tajemniczą śmierć byłego wicedyrektora rosyjskich państwowych linii lotniczych Aerofłot Nikołaja Głuszkowa. Głuszkow, który był krytykiem Putina i przyjacielem oligarchy Borisa Bieriezowskiego, został w poniedziałek znaleziony martwy w swoim mieszkaniu na południowym zachodzie Londynu. Śledztwo w tej sprawie prowadzi wydział antyterrorystyczny policji metropolitalnej.


"Skandal wokół osoby Skripala rozwija się w obliczu najpoważniejszych zagrożeń dla zachodnich demokracji od czasu zimnej wojny" - ocenił "Times" w komentarzu redakcyjnym, poświęconym cofaniu się demokracji na całym świecie i rosnącym autorytarnym nastrojom w Rosji, Chinach, Europie Wschodniej, a także na Bliskim i Dalekim Wschodzie.

 

"Telegraph": pójść za ciosem i pokazać równie zdecydowane działania


Konserwatywny dziennik "Telegraph" zwrócił uwagę, że Rosja jednoznacznie odrzuciła brytyjskie ultimatum w sprawie przedstawienia wyjaśnień dotyczących śmierci Skripala. Publicysta gazety Philip Johnston ocenił jednak, że po przedstawieniu żądań Putinowi brytyjska premier "musi pójść za ciosem i pokazać równie zdecydowane działania".


"Po tym, jak w poniedziałek (podczas wystąpienia W Izbie Gmin) zachowała się jak lwica, May musi uważać, żeby teraz nie wyjść na małą myszkę. Niektórzy porównują tę sytuację z wojną o Falklandy i (...) są tu pewne podobieństwa: kobieta na stanowisku premiera, lewicowy lider Partii Pracy, ultimatum postawione przywódcy, który swój wizerunek buduje na własnej nieustępliwości i zmienności sojuszników. Podczas debaty z Izbie Gmin po inwazji w 1982 roku (polityk Partii Konserwatywnej) Enoch Powell powiedział, że kraj wkrótce się dowie, czy Thatcher zasługuje na przydomek Żelazna Dama. Wszyscy znamy odpowiedź. Teraz pytanie brzmi: z jakiego metalu jest premier May?" - napisał.

 

Rośnie poparcie dla zbojkotowania piłkarskich mistrzostw świata w Rosji

 

Jednocześnie zaznaczono, że rośnie poparcie dla zbojkotowania w jakiejś formie czerwcowych piłkarskich mistrzostw świata w Rosji, odkąd poparcie dla takiego pomysłu wyrazili politycy najważniejszych brytyjskich partii, a także szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin i redaktor naczelny niemieckiej gazety "Bild" Julian Reichelt.


Brytyjskie ultimatum wobec Rosji na złożenie wyjaśnień w sprawie użycia rosyjskiej broni chemicznej na terytorium Wielkiej Brytanii w ataku na Siergieja Skripala i jego córkę Julię minęło o północy z wtorku na środę. May ma się pojawić w Izbie Gmin krótko po południu, by przedstawić odpowiedź rządu w Londynie, w tym ewentualne sankcje wobec Kremla i jego sojuszników.

 

PAP, Reuters, polsatnews.pl

 

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze