O ogłoszeniu wyroku poinformowała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Grażyna Wawryniuk.

 

Akt oskarżenia wobec Marka L. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku skierowała w grudniu 2012 roku.

 

Prokuratura zarzuciła kuratorowi sądowemu, że w swoim sprawozdaniu poświadczył nieprawdę, iż Marcin P. naprawił wyrządzoną szkodę powstałą, gdy przed laty prowadził na Pomorzu spółkę pośredniczącą w płaceniu rachunków.

 

Z obowiązku wywiązał się tylko wobec pięciu pokrzywdzonych

 

Firma, w której władzach zasiadał Marcin P., działała pod szyldem Multikasa od 2002 r. Przyjmowała od klientów opłaty za prąd, gaz, telefon itp. Po dwóch latach działalności okazało się, że pieniądze przestały trafiać na konta elektrowni, gazowni itp. Sprawa Multikasy trafiła do sądu w Malborku, który w 2008 r. skazał Marcina P. za przywłaszczenie cudzych pieniędzy na rok i 10 miesięcy więzienia. Karę warunkowo zawieszono na dwa lata pod warunkiem, że Marcin P. (solidarnie wraz z innymi współoskarżonymi) odda pieniądze około 500 klientom Multikasy.

 

W toku śledztwa ustalono, że Marek L. jako kurator sądowy w sporządzonej przez siebie dokumentacji potwierdził wykonanie przez Marcina P. w całości orzeczonego obowiązku naprawienia szkody wobec ok. 500 pokrzywdzonych w kwocie ok. 170 tys. zł, podczas gdy z przekazanych przez skazanego dowodów wpłat wynikało, że z tego obowiązku wywiązał się tylko wobec pięciu pokrzywdzonych.

 

Po wniesieniu do sądu w 2012 r. aktu oskarżenia przeciwko kuratorowi w kwietniu 2013 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe umorzył sprawę Marka L. uznając, że sprawozdania nie można uznać za dokument w rozumieniu prawa karnego. Po apelacji prokuratury stanowisko to podtrzymał gdański sąd okręgowy. W lipcu 2013 r. kasację w tej sprawie wniósł prokurator generalny. W styczniu 2014 r. Sąd Najwyższy uznał tę kasację i sprawa ponownie wróciła do sądu.

 

Mieli oszukać niemal 19 tys. klientów

 

Śledztwo dotyczące działania kuratora Marka L. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła w sierpniu 2012 r. na wniosek ministra sprawiedliwości. Stało się to po ujawnieniu afery Amber Gold, gdy w pomorskich sądach zaczęto badać sprawy z udziałem Marcina P.

 

Proces Marcina P. i jego żony Katarzyny P. jako twórców Amber Gold toczy się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku od marca 2016 r.

 

Według prokuratury, Marcin P. i Katarzyna P. oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Zostali także oskarżeni m.in. o działalność parabankową i pranie brudnych pieniędzy, które wyłudzili od klientów spółki.

 

PAP