Sondaż: Polacy coraz gorzej nastawieni do innych narodowości. Szczególnie nie lubimy Arabów i Rosjan

Polska
Sondaż: Polacy coraz gorzej nastawieni do innych narodowości. Szczególnie nie lubimy Arabów i Rosjan
Pixabay/Public Domain

Polacy największą sympatią darzą Czechów, Włochów, Amerykanów, Anglików, Słowaków oraz Węgrów, natomiast z największym dystansem podchodzą do Arabów, Romów i Rosjan - tak wynika z najnowszego sondażu CBOS. Pozytywne nastawienie do Żydów oraz Ukraińców ma co czwarty badany. W stosunku do ubiegłego roku odnotowano pogorszenie nastawienia do praktycznie wszystkich nacji uwzględnionych w sondażu.

Sympatię do Czechów, Włochów, Amerykanów, Anglików, Słowaków oraz Węgrów deklaruje ponad dwie piąte ankietowanych (od 42 proc. do 44 proc.).

 

Niewiele mniej respondentów - ponad jedna trzecia - z sympatią odnosi się do Hiszpanów, Norwegów, Greków i Szwedów (od 34 proc. do 40 proc.). Natomiast co trzeci badany ma pozytywne nastawienie do Japończyków i Francuzów (po 33 proc.).

 

 

Jak podaje CBOS, wobec tych nacji sympatia wyraźnie przeważa nad niechęcią. Z kolei w stosunku do pozostałych narodów uwzględnionych w sondażu, przewagę ma niechęć, bądź też jest ona wyrażana porównywalnie często jak sympatia.

 

Trzech na dziesięciu ankietowanych (30 proc.) deklaruje pozytywne nastawienie wobec Niemców, a negatywne - ponad jedna trzecia (36 proc.). Porównywalną sympatię budzą Litwini (28 proc.), przy czym niechęć do nich (25 proc.) wyrażana jest rzadziej niż do Niemców.

 

Sympatię do Żydów ma co czwarty badany

 

Mniej więcej co czwarty badany ma pozytywne nastawienie do Łotyszy, Chińczyków, Żydów oraz Ukraińców (po 24 proc.), z tym że sympatia i niechęć do Łotyszy wyrażane są niemal tak samo często (24 proc. sympatii i 22 proc. niechęci), natomiast wobec pozostałych narodów w tej grupie - w mniejszym lub większym stopniu przeważa niechęć (od 31 proc. w przypadku Chińczyków do 40 proc. w przypadku Ukraińców).

 

Jedynie około jedna piąta ankietowanych darzy sympatią Wietnamczyków (21 proc.), Białorusinów (21 proc.), Serbów (19 proc.) oraz Rosjan (18 proc.), przy czym niechęć do Rosjan deklaruje 49 proc. osób.

 

Ponad połowa respondentów z dystansem podchodzi do Romów (59 proc.) oraz Arabów (62 proc.), a sympatię do nich deklaruje relatywnie niewielu (12 proc. dla Romów i 10 proc. dla Arabów).

 

Nasze nastawienie uległo pogorszeniu

 

W stosunku do ubiegłego roku odnotowano pogorszenie nastawienia do praktycznie wszystkich nacji uwzględnionych w sondażu. Autorzy opracowania wskazują, że wynika to w większej mierze ze spadku sympatii niż wzrostu niechęci.

 

Pogorszeniu uległo nasze nastawienie do Niemców i Ukraińców - obecnie jest najmniej przychylne od mniej więcej dziesięciu lat. Z wyraźnie większym dystansem podchodzimy również do Francuzów, do których sympatię deklaruje najmniejszy od dwudziestu pięciu lat odsetek badanych.

 

Z analiz zróżnicowań społeczno-demograficznych wynika, że deklarowane nastawienie do innych nacji związane jest przede wszystkim z poziomem wykształcenia oraz wielkością miejscowości zamieszkania. Badani lepiej wykształceni częściej niż inni wyrażali sympatię dla innych nacji, jednocześnie absolwenci wyższych uczelni relatywnie najrzadziej deklarowali niechęć.

 

Bardziej pozytywnie w dużych miastach

 

Ponadto mieszkańcy większych miejscowości częściej odnosili się do innych narodów z sympatią, a na ogół rzadziej z niechęcią. Jak podaje CBOS, sympatię do innych częściej niż pozostali wyrażali badani z gospodarstw domowych o najwyższych dochodach, najmłodsi ankietowani (w wieku 18-24 lata), a biorąc pod uwagę kwestie światopoglądowe - respondenci nieuczestniczący w praktykach religijnych oraz identyfikujący się z lewicą.

 

Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" (333) przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 1-8 lutego 2018 roku na liczącej 1057 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

 

PAP

paw/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze