We wtorek odbyło się posiedzenie senackich komisji środowiska oraz rolnictwa i rozwoju wsi, podczas którego senatorowie zajęli się ustawą Prawo łowieckie.

 

Do ustawy uchwalonej przez Sejm komisja zgłosiła kilka poprawek, głównie o charakterze doprecyzowującym.

 

Senatorowie pozytywnie odnieśli się do poprawki, która obniża wiek dzieci mogących uczestniczyć w polowaniach.

 

Sejm uchwalił przepisy, które stanowią, że polowanie nie będzie możliwe w obecności lub przy udziale dzieci do 18 roku życia.

 

Propozycja, która została poparta na posiedzeniu komisji, zakłada, że w polowaniu nie będą mogły uczestniczyć małoletni, czyli dzieci do 15. roku życia.

 

Senat ma zająć się Prawem łowieckim w środę.

 

Nie będzie można m.in. wykorzystywać żywych zwierząt do szkoleń psów

 

Rządowy projekt noweli Prawa łowieckiego trafił do Sejmu blisko półtora roku temu i od początku budził wiele emocji. Zakładał on m.in., że właściciel nieruchomości, chcący wyłączyć swój grunt z polowań, musiałby przed sądem uzasadnić to swoimi przekonaniami religijnymi lub wyznawanymi zasadami moralnymi.

 

Zgodnie z przyjętymi przez Sejm na początku marca zmianami, nie będzie można m.in. wykorzystywać żywych zwierząt do szkoleń psów myśliwskich.

 

Posłowie zgodzili się ponadto, by właściciele bądź użytkownicy wieczyści nieruchomości wchodzącej w skład obwodu łowieckiego mogli złożyć staroście oświadczenie, w którym nie zgadzają się na prowadzenie polowań na ich gruntach.

 

Akceptację Sejmu uzyskały także niektóre poprawki PO. Dotyczyły one m.in: zakazu prowadzenia polowań zbiorowych w parkach narodowych, czy karania za umyślne utrudnianie w polowaniu.

 

Posłowie nie zgodzili się natomiast, by zwiększyć ze 150 do 250 metrów odległość od zabudowań mieszkalnych obszaru, na którym myśliwi będą mogli polować.

 

Nowe przepisy dopuszczać będą izby rolnicze do procesu wyznaczania obwodów łowieckich, czy udział przedstawiciela izb w inwentaryzacji zwierząt łownych. Izby rolnicze będą mogły też wnioskować o rozwiązanie koła łowieckiego, jeżeli nie będzie wykonywało ono ustalonych planów łowieckich (odstrzałów).

 

Większy nadzór ministra środowiska nad Polskim Związkiem Łowieckim

 

Nowelizacja reguluje też kwestie związane z szacowaniem szkód i wypłat odszkodowań. Koła łowieckie będą nadal wypłacały odszkodowania za szkody wyrządzone przez zwierzynę czy w czasie prowadzenia polowania. Myśliwi nie będą jednak sami - tak jak dotychczas - szacować szkód. Mają się tym zajmować komisje składające się z przedstawiciela gminy, zarządcy obwodu łowieckiego i właściciela nieruchomości, na której wystąpiła szkoda. Organem odwoławczym będzie nadleśniczy, a od jego decyzji będzie można odwołać się do sądu.

 

Nowe Prawo łowieckie zwiększy też nadzór ministra środowiska nad Polskim Związkiem Łowieckim.

 

Nowe przepisy regulują też kwestie odstrzału w parkach narodowych. Takie polowanie będzie możliwe jedynie po każdorazowym uzyskaniu upoważnienia od dyrektora parku lub regionalnego dyrektora ochrony środowiska.

 

Celem nowelizacji było przede wszystkim wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 roku, który wskazał na niedostateczną ochronę praw właścicielskich w obowiązujących przepisach. Chodziło o brak konsultacji z prywatnymi właścicielami gruntów podczas tworzenia obwodów łowieckich czy w czasie polowań na ich terenie. Trybunał dał wówczas 18 miesięcy na zmianę przepisów.

 

PAP