"Poseł Kukiz'15 mieszka u kochanki". Za wynajem mieszkania płaci Kancelaria Sejmu

Polska
"Poseł Kukiz'15 mieszka u kochanki". Za wynajem mieszkania płaci Kancelaria Sejmu
Wikimedia Commons/Unia Polityki Realnej

"Poseł Kukiz‘15 Bartosz Józwiak jak wielu innych posłów wynajmuje na koszt Kancelarii Sejmu mieszkanie w Warszawie. Wynajmuje je od swojej kochanki" - informuje "Fakt". Według dziennika, gdy poseł przyjeżdża do stolicy, mieszka z tą kobietą. Józwiak zapewnia, że z Sylwią D. "nie jest w żadnym związku". Jak oświadcza spodziewa się kolejnych ataków i prowokacji, bo zajmuje się tzw. ustawą hazardową.

Według "Faktu", z Sylwią D. Józwiak współpracował jeszcze w czasach kariery naukowej. Oboje z wykształcenia są archeologami i wspólnie w 2006 roku napisali m.in. pracę z osadnictwa "wczesnobrązowego".

 

W kolejnych latach D. została skarbnikiem Unii Polityki Realnej, której Jóźwiak jest prezesem od lutego 2011 roku. Współpraca układała się na tyle dobrze, że znajoma parlamentarzysty została zatrudniona również w jego biurze poselskim.

 

Umowa na wynajem lokalu została zawarta 19 listopada, pięć dni po objęciu mandatu poselskiego przez Józwiaka.

 

Wpisana kwota najmu, czyli 2200 zł to dokładnie tyle, ile Kancelaria Sejmu zwraca każdemu posłowi spoza Warszawy za wynajęcie mieszkania w stolicy. Ani poseł, ani Sylwia D. w takiej umowie nie widzą nic niewłaściwego.

 

"Próba zdyskredytowania mnie i atak na moją rodzinę"

 

"To jest oczywista próba zdyskredytowania mnie i próba podważenia mojej wiarygodności jako posła. Spodziewałem się ataków, ze względu na trudne tematy, jakimi zajmuję się w Sejmie (tzw. afera hazardowa - red.), a które godzą w interesy możnych" - napisał Józwiak we wtorek południu w specjalnym oświadczeniu.

 

Poseł twierdzi, że oczekuje kolejnych "ataków". "Te, które już przeprowadzono nie są groźne, bo się odbyły, ale każdy nowy jest zawsze niebezpieczny. Szczególnie, że teraz mogę się spodziewać jakichś prowokacji albo nawet kroków natury fizycznej" - oświadczył.

 

Nie zamierza "polemizować z fobiami"

 

Według niego powodem publikacji o nim mają być m.in. jego "interpelacje w sprawie Totalizatora Sportowego, interpelacja dotycząca automatów (która po krążeniu bez odpowiedzi od ministra do ministra, trafiła w końcu na biurko Premiera) oraz o wniosek do Totalizatora Sportowego o wgląd w umowy dotyczące hazardu, itd. (ciągle bez odpowiedzi; nie jest tajemnicą, że przed tym ruchem mnie ostrzegano, jasno deklarując, że spotka mnie wiele ataków). Powtarzam, to są miliardowe, brudne interesy".

 

"Nie zamierzam polemizować z insynuacjami, czy czyimiś fobiami, które jako sensacje przedstawiają umowy (które są normalnymi, prawidłowymi umowami złożonymi w Sejmie), okraszając to tajemniczo brzmiącymi pomówieniami, które mają stworzyć aurę jakichś nieprawidłowości oraz uderzyć w moją rodzinę. Nie ma pojedynku merytorycznego w sprawie" - napisał poseł Kukiz'15.

 

Pytania bez odpowiedzi 

 

Bartosz Józwiak wraz z Tomaszem Rzymkowskim w lutym ub.r. złożyli do ministra finansów interpelację, w której zapytali m.in. o pełne dane spółki, która ma zmonopolizować rynek hazardu, firmę, która zajmie się obsługą serwisową maszyn i urządzeń hazardowych, a także o podmiot, który dostarczy urządzenia i oprogramowanie.

 

„Zwracam się także z prośbą o upublicznienie umowy handlowej zawartej pomiędzy spółką Skarbu Państwa a podmiotami będącymi dostawcami i serwisem obsługującym wcześniej wspomnianą spółkę” – brzmi ostatnia prośba z interpelacji.

 

Na razie posłowie Kukiz'15 nie uzyskali odpowiedzi.

 

Fakt, polsatnews.pl

nro/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze