Rzeczniczka rządu była pytana w RMF FM, czy premier Mateusz Morawiecki "zdążył przyznać" w styczniu nagrody pracownikom Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. - Faktycznie kilkanaście osób w Kancelarii Premiera takie nagrody miały mieć przeznaczone, ale ich nie przyjęły. Te nagrody zostały zwrócone - odpowiedziała Kopcińska.

 

Jednocześnie oświadczyła, że członkowie Rady Ministrów takich nagród nie dostali.

 

"Zrobiłam: kliknij i zwróć przelew"

 

Kopcińska dopytywana, czy ona sama dostała taką nagrodę i czy ją przyjęła, odparła: "Ja konkretnie miałam na koncie (pieniądze) przez krótki czas - zwróciłam". - Nie mam nagrody. Została zwrócona natychmiast - zaznaczyła. Rzeczniczka rządu zapytana, komu zwróciła pieniądze, powiedziała: "Zrobiłam: kliknij i zwróć przelew".

 

Na pytanie, czy dostała dużą kwotę, powiedziała: "Dla niektórych pewnie dużo, ale nie była to kwota, która mogłaby wzbudzić gigantyczne emocje".

 

Rzeczniczka rządu podkreślała również, że jako poseł zarabiała "więcej" niż teraz. "Ale nie narzekam. Mam satysfakcję z tego, co robię - pracuję dla Polski" - powiedziała Kopcińska.

 

"Nagród nie ma"

 

W poniedziałek rzeczniczka rządu oświadczyła, że premier - co do nagród i premii - dał "czytelny sygnał", że "nie ma ich". Jak uzasadniała Morawiecki zlikwidował nagrody i premie dlatego, "żeby już więcej nie było w przestrzeni publicznej niepotrzebnych emocji z tym związanych".

 

Kopcińska podkreśliła również we wtorek, że zmiany - których dokonał w poniedziałek premier - "nie dotyczyły personaliów tylko modelu zarządzania". "Chcemy odpolitycznić rząd" - oświadczyła. Jak tłumaczyła, chodzi o to, żeby zasiadali w nim "ludzie, którzy nie będą politykami, tylko fachowcami".

 

Morawiecki w poniedziałek przyjął dymisje 17 wiceministrów i zapowiedział ogłoszenie kilku kolejnych dymisji w ciągu dwóch tygodni. Szef rządu poinformował również, że projekt ustawy dot. przejścia podsekretarzy stanu do służby cywilnej wkrótce trafi na Komitet Stały Rady Ministrów.

 

PAP