Chociaż w Polsce nazwisko Egy Maulana Vikri nikomu nic jeszcze nie mówi, to w Indonezji nowy piłkarz Lechii Gdańsk jest prawdziwą gwiazdą, porównywaną do najlepszych piłkarzy globu - z Cristiano Ronaldo i Leo Messim na czele.

 

Indonezyjczyk mimo młodego wieku ma już na swoim koncie trzy występy w seniorskiej reprezentacji swojego kraju. Niedawno zabiegały o niego kluby z najlepszych europejskich lig, a w 2017 roku brytyjski "The Guardian" umieścił go na liście 60 największych piłkarskich talentów na świecie.

 

"To miejsce dzisiaj jest dla mnie najlepsze"

 

Poza testami w europejskich klubach i występach w reprezentacji młody zawodnik nie zaistniał jeszcze na poważnie w seniorskiej piłce. Lechia jest pierwszym klubem, który daje mu szansę i właśnie tym według ekspertów, klub z Polski wygrał rywalizację o podpis utalentowanego piłkarza.

 

- Dostał możliwość trenowania z pierwsza drużyną i pewnie sam sobie to przekalkulował, że droga do większego, profesjonalnego futbolu będzie w tym przypadku najkrótsza - uważa Tomasz Włodarczyk, dziennikarz "Przeglądu Sportowego".   

 

Jego słowa potwierdza sam zawodnik. - Myślę, że to jest najlepsze dla mnie. W tym zespole bardzo szanuje się młodych piłkarzy, daje im szansę do rozwoju kariery. To miejsce na dzisiaj jest dla mnie najlepsze - powiedział.

 

W ojczyźnie piłkarza żyje ponad 260 milionów ludzi. Indonezja to czwarte najludniejsze państwo świata. Nie może dziwić więc fakt, że transfer zawodnika rozbudził zainteresowanie klubem z Gdańska na niespotykaną dotąd skalę.

 

Instagramowy profil Lechii Gdańsk w ciągu trzech dni zanotował kilkusetprocentowy wzrost liczby obserwatorów. Większość to Indonezyjczycy. Wzrost popularności Lechii zauważalny jest również na Twitterze i na Facebooku.

 

"Ogromna szansa marketingowa"

 

Potwierdzają to dane z platformy mierzącej ruch w internecie. Hasło "Lechia Gdańsk" ma w ostatnich dniach olbrzymie wzrosty odsłon, a nazwa polskiego klubu często wyszukiwana była właśnie w Indonezji, ale także  w Kenii i Demokratycznej Republice Konga.

 

Z potencjału zawodnika w tym względzie zdają sobie sprawę również zarządzający klubem z Gdańska.

 

- Jest to dla nas ogromna szansa marketingowa. Myślę, że wyjdziemy naprzeciw kibicom w Indonezji poprzez rozszerzenie naszej oferty, jeśli chodzi o gadżety klubowe i koszulki meczowe - deklaruje Janusz Melaniuk, dyrektor techniczny Lechii Gdańsk.

 

Pierwsze takie koszulki już się w Indonezji pojawiły.

 

Zagra, gdy będzie pełnoletni

 

- Z tego, co wiem, już nawet kilkaset koszulek sprzedało się na rynku indonezyjskim poprzez internet, wiem też, że już pojawiły się w Indonezji pierwsze podróbki koszulek Lechii Gdańsk - mówi Włodarczyk.

 

Młodemu zawodnikowi, który będzie mógł zadebiutować w nowej drużynie dopiero latem, gdy osiągnie pełnoletność, nie pozostaje więc nic innego, jak ciężko trenować i skupić się na pokazaniu swoich umiejętności nie tylko marketingowych, ale również sportowych.

 

Polsat News, polsatnews.pl