Dworczyk: to jeden z najsmutniejszych dni w życiu osób, które ratowały Żydów

Polska

- To jest inicjatywa organizacji pozarządowej, oburzająca oczywiście (...). Nie oglądałem całego tego spotu, ale w tej części, którą widzieliśmy, ani razu nie pojawia się słowo "Niemcy", nie pojawia się nazwa sprawców wymordowania 6 mln Żydów podczas II wojny światowej - mówił Michał Dworczyk w programie "Popołudniowe Graffiti" o klipie amerykańskiej fundacji Ruderman Family Foundation.

"Po tym jak 3,5 mln Żydów zostało zamordowanych w Polsce, w tym setki tysięcy dzieci, Polacy ustanowili nowe prawo. Słuchajcie Polacy! To, co się stało podczas Holokaustu, wystarczy. Uchylcie to haniebne prawo teraz. Teraz!" - tak mówią bohaterowie filmu przygotowanego przez Ruderman Family Foundation. Amerykańska fundacja zbiera podpisy pod swoją petycją ws. zawieszenia stosunków USA z Polską.

 

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk stwierdził w programie "Popołudniowe Graffiti", że "to jeden z najbardziej smutnych dni w życiu osób, które ratowały Żydów, ryzykując nie tylko swoim życiem, ale i życiem swoich najbliższych". - Muszą czuć się chyba strasznie - dodał.

 

- Wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki jasno wypowiedział się w tej sprawie. Wyraził też oczekiwanie wobec władz Izraela i diaspory żydowskiej, aby dementować to kłamstwo, które pojawia się wielokrotnie - dodał.

 

"Polacy również byli ofiarami"

 

Dworczyk w rozmowie z Piotrem Witwickim zwrócił uwagę na to, że w przytoczonym fragmencie spotu "ani razu nie pojawia się słowo »Niemcy»".

 

- Nie pojawia się nazwa sprawców wymordowania 6 mln Żydów podczas II wojny światowej. Atakowani są Polacy, którzy również byli ofiarami. Polacy, którzy ratowali sąsiadów, mają najwięcej medali Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata przyznanych przez instytut Yad Vashem - dodał szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego.

 

"Mówili szczerze miesiąc temu, czy dzisiaj?"

 

Pytany przez Piotra Witwickiego, jakie działania w obronie dobrego imienia Polski podejmuje polski rząd, Dworczyk wskazał, że zajmują się tym "instytucje państwa", m.in. Instytuty Polskie, konsulaty, ambasady oraz oddziały Polskiej Organizacji Turystycznej. - Dzisiaj te agendy pracują, zaczynają pracować, rozwijają działania na rzecz skutecznej polityki historycznej - podkreślił. Przyznał, że działania te są dziś "niedostateczne".

 

Dworczyk stwierdził, że w obliczu kontrowersji związanych z nowelizacją ustawy o IPN i kryzysu dyplomatycznego z Izraelem "doszliśmy do pewnego punktu zwrotnego". - Ta sytuacja narastała przez dwadzieścia kilka czy kilkadziesiąt lat - mówił. 

 

- Teraz pytanie: czy wczoraj, czy miesiąc, dwa miesiące temu szczerze mówili politycy izraelscy, mówiąc o Polsce jako o najlepszym sojuszniku w Europie, wspierając polskie władze, kiedy walczyły z hasłem "polskie obozy", czy dzisiaj mówią szczerze, mówiąc o Polakach jako organizatorach Holokaustu - zastanawiał się Dworczyk.

 

Polityk podkreślił również, że polski rząd liczy na wypowiedź izraelskich władz i diaspory żydowskiej w tej sprawie. 

 

Polsat News

zdr/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze