Wójcik o zatrzymaniu Frasyniuka: jesteśmy wszyscy równi wobec prawa

Polska

- Jeżeli ktoś utrudnia przeprowadzenie czynności, nie chce stawić się przed prokuratorem, a to zapowiadał Władysław Frasyniuk, to jest przepis, który umożliwia takie doprowadzenie - powiedział wiceszef MS Michał Wójcik, odnosząc się do środowego zatrzymania Władysława Frasyniuka.

Policja zatrzymała w środę rano we Wrocławiu Władysława Frasyniuka; prawdopodobnie przewozi go do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, bo ta prokuratura chce go przesłuchać wz. ubiegłoroczny incydentem podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej.

 

- Jeżeli ktoś utrudnia przeprowadzenie czynności, nie chce stawić się przed prokuratorem - o ile pamiętam z mediów, pan Frasyniuk zapowiadał, że nie stawi się, że będzie utrudniał te czynności - to jest przepis, który umożliwia takie doprowadzenie, zatrzymanie - powiedział wiceminister sprawiedliwości w Polsat News. Jak dodał, nie widzi w takim zatrzymaniu "nic nadzwyczajnego".

 

"Nie wiem, czy będą zarzuty"

 

Pytany o to, co wydarzy dalej, doparł, że sądzi, iż "będzie tylko przesłuchanie". - Jesteśmy wszyscy równi wobec prawa - podkreślił wiceminister.

 

Na pytanie o zarzuty dla Frasyniuka Wójcik odparł, że ich postawienie jest rolą prokuratury. - Nie wiem, czy będą zarzuty, jakie; jeżeli chodzi o kwestie udziału w kontrmanifestacji, pewnie chodzi o sprawę dotyczącą naruszenia nietykalności funkcjonariusza policji - powiedział.

 

- To jest dziwne, bo pan Władysław Frasyniuk mówi, że władza nie może stać ponad prawem, ale właśnie on, przez to, co robił, postawił się ponad prawem - ocenił Wójcik.

 

"Zachowuje się w sposób, który nie jest akceptowalny"

 

Podkreślił, że Frasyniuk "jest zasłużonym działaczem opozycyjnym i każdy to doskonale wie", ale jego zdaniem "zachowuje się w sposób, który nie jest akceptowalny". Jak dodał, b. opozycjonista jest osobą, "która dzisiaj łamie przepisy". - I sądzę, że to nie znajdzie uznania w oczach obywateli - dodał.

 

- Ubolewam nad tym, jeszcze raz mówię, bo taka sytuacja jest tak naprawdę smutną sytuacją - podkreślił wiceminister.

 

- Każdy jest równy wobec prawa. Nikt nie ma nadzwyczajnego immunitetu. (...) Jeśli ktoś łamie prawo, powinien ponosić konsekwencje - powiedział pytany o tę sprawę w radiowych Sygnałach Dnia marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Dodał, że prawa powinny przestrzegać zwłaszcza osoby "z tak wspaniałą kartą historii, jaką ma Władysław Frasyniuk".

 

Marszałek Senatu zaznaczył też, że Frasyniuk nie stawiał się na wcześniejsze wezwania prokuratury. - To jest normalne, że w takiej sytuacji został zatrzymany - powiedział.

 

"Myślę, że będzie to też jasny sygnał dla Komisji Europejskiej"

 

Do sprawy odniósł się również W RMF FM europoseł PiS Zdzisław Krasnodębski. Według niego zatrzymanie Frasyniuka pokazuje, że Polska jest krajem praworządnym.

 

- Niestety jesteśmy krajem praworządnym. Prawo obowiązuje wszystkich. Myślę, że będzie to też jasny sygnał dla Komisji Europejskiej, komisarza Timmermansa - powiedział europoseł PiS.

 

Dopytywany, czy sądzi, że to spodoba się wiceszefowi KE, odparł: "nie wiem, czy mu się spodoba, no ale pokazuje że prawo obowiązuje wszystkich, niezależnie od wielkich zasług w przeszłości".

 

Zatrzymanie Frasyniuka ma związek z incydentem, do którego doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 czerwca 2017 r. Jak informowała policja, zakłóciło ją kilkadziesiąt osób, które na Krakowskim Przedmieściu usiadły na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać.

 

Publikujemy nagranie z zatrzymania Władysława Frasyniuka:

 

 

Polsat News, PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze