Jak wynika z badania tylko niewielka część ankietowanych poczuwa się do winy za Holokaust. 

 

Wypowiedź: "Czuję się winny za Holokaust, chociaż ja sam nie zrobiłem nic złego" - zdecydowanie poparło 4,5 proc. respondentów, a 5,9 proc. jest skłonnych ją zaakceptować.

 

55,7 proc. pytanych zdecydowanie odrzuca winę za Holokaust, a 20,5 proc. raczej ją odrzuca. 

 

Ustawa nie może narzucać poglądów 

 

- Wyniki badań obalają propagowany przez koła prawicowe mit o panującym w Niemczech "kulcie winy" - powiedział kierujący projektem badawczym prof. Andreas Zick.

 

Odnosząc się do polskiej ustawy o IPN, szef EVZ Andreas Eberhardt powiedział Deutsche Welle, że "Niemcy nie rozumieją, co obecnie dzieje się w Polsce".

 

- To przecież oczywiste, że obozy koncentracyjne były niemieckie, były obozami założonymi przez Niemców. Nie można jednak narzucać za pomocą ustawy poglądów na historię, nie można w ten sposób ograniczać wolności badań - zastrzegł. 

 

Dodał, że "Niemcy wzrastają w świadomości, że to były niemieckie obozy, że Niemcy je zbudowali", a "bardziej złożona sytuacja panuje w Izraelu".

 

Zjednoczenie ważniejsze niż II wojna światowa

 

Ponad 50 proc. Niemców uznało wizytę w byłym niemieckim obozie koncentracyjnym za wydarzenie mające szczególne znaczenie dla ukształtowania postawy wobec przeszłości. 

 

Za najważniejsze wydarzenie od 1900 roku 39 proc. Niemców uznało ponowne zjednoczenie kraju w 1990 roku. Nieco mniej - 37 proc. wskazało na drugą wojnę światową.

 

W telefonicznej ankiecie przeprowadzonej pomiędzy grudniem 2017 roku a lutym 2018  wzięło udział 1016  przypadkowo wybranych osób w wieku od 16 do 92 lat. 

 

Deutsche Welle