Proces Józefa K. Znany krakowski lekarz skazany za przyjmowanie łapówek

Polska
Proces Józefa K. Znany krakowski lekarz skazany za przyjmowanie łapówek
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay

Na karę półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata za przyjmowanie korzyści majątkowych od pacjentów skazał w środę krakowski sąd znanego lekarza, profesora medycyny i byłego ordynatora kliniki Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie 71-letniego Józefa K. Wyrok jest nieprawomocny.

Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia uznał, że oskarżony lekarz w okresie od 2007 r. do lipca 2014 r. w 28 przypadkach w związku z pełnieniem funkcji publicznej przyjął korzyści majątkowe w łącznej kwocie co najmniej 4 tys. 220 zł.

 

"Sami dawali, jako wyraz wdzięczności". Przekonywał lekarz


Ukarał go także karą grzywny w wysokości 12 tys. zł i zasądził 2,7 tys. zł opłaty sądowej.


Jednocześnie sąd uniewinnił lekarza od zarzutu poświadczania nieprawdy w dokumentach.


Jak podkreślił sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku, dla sądu nie ulega wątpliwości, że oskarżony Józef K. przyjmował korzyści majątkowe w związku z pełnieniem funkcji publicznej - jako ówczesny kierownik Kliniki Endokrynologii Ginekologicznej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie i jako lekarz poradni przyszpitalnej.


Sąd nie dał wiary oskarżonemu, że pacjenci lub ich bliscy sami dawali pieniądze, jako wyraz wdzięczności lub z chęci dalszego zainteresowania swoją osobą, a oskarżony nie mógł temu zapobiec.

 

Sąd: należy stawiać większe wymagania etyczne


Sąd podkreślił, że nie kwestionuje fachowości i dorobku zawodowego oskarżonego, ale uważa, że takim osobom ze względu na pełnione funkcje należy stawiać większe wymagania etyczne.


Wyrok skazujący ma służyć napiętnowaniu takich nieetycznych zachowań - podkreślił sąd.


Przedstawiciel prokuratury poinformował po wyroku, że decyzja w sprawie odwołania zapadnie po analizie pisemnego uzasadnienia wyroku.


Obrońca oskarżonego mec. Krzysztof Bachmiński od razu zapowiedział złożenie apelacji. - Sąd w ogóle nie podjął aspektów prawnych, które wiązały się z tą sprawą, w związku z tym będziemy apelować. Naszym zdaniem nie było tu spełnionych znamion ustawowych przestępstwa - powiedział adwokat.

 

Proces trwał od listopada 2015 r.


Proces w tej sprawie rozpoczął się w listopadzie 2015 r. Wcześniej sąd warunkowo umorzył sprawy 14 osób, które przyznały się do wręczania łapówek lekarzowi. Lekarz został zawieszony w wykonywaniu obowiązków kierownika kliniki, potem przestał być pracownikiem Szpitala Uniwersyteckiego.

 

PAP

 

 

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze