"Polska może być wyłącznie ważnym podmiotem UE". Przewodniczący Senatu Francji

Polska
"Polska może być wyłącznie ważnym podmiotem UE". Przewodniczący Senatu Francji
PAP/Marcin Obara

- Polska może być wyłącznie ważnym podmiotem UE. Nie można wyobrazić sobie Europy bez Polski - powiedział przewodniczący Senatu Francji Gerard Larcher, który w środę złożył wizytę w Polsce. Dodał, że w Unii nie ma "różnych kategorii państw członkowskich".

- Europa nie może być Europą bez Polski, tak jak nie można sobie wyobrazić Europy bez Francji, czy Niemiec. Polska może być być wyłącznie ważnym podmiotem, graczem UE - powiedział Larcher podczas przemówienia wygłoszonego w Senacie.


Podkreślił, że Europa jest jedna i w Unii nie ma "różnych kategorii państw członkowskich". Dodał, że kraje te łączy wyznawanie wspólnych wartości, takich jak demokracja oraz poszanowanie prawa i swobód podstawowych. - To są wartości, wobec których Polska zawsze była w awangardzie - zaznaczył przewodniczący Senatu Francji.


- Dzisiaj, skoro wśród przyjaciół mówi się o wszystkim, słyszę wyrazy zaniepokojenie w Polsce i Europie w związku z reformą wymiaru sprawiedliwości. Nie chcąc ingerować w sprawy wewnętrzne waszego kraju, wierzę że władze polskie będą w stanie znaleźć wyjście, dzięki ścisłemu dialogowi pomiędzy większością i opozycją oraz pomiędzy rządem polskim, a Komisją Europejską - powiedział Larcher.

 

"Europa musi znaleźć nowy impet"

 

Podkreślił, że w sytuacji, gdy Wielka Brytania postanowiła opuścić UE, priorytetem powinno być przybliżenie Europy do jej obywateli. Wskazywał w tym kontekście na szczególną rolę Francji, Polski i Niemiec, jako strategicznych partnerów w Europie. - Europa musi reagować i znaleźć nowy impet, ta nowa dynamika powinna koncentrować się na konkretnych inicjatywach. Uważam, że nasi obywatelem chcą Europy, która ich chroni - przekonywał Larcher.

 

Mówił też, że bezpieczeństwo jest szczególnie ważne w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej - w Europie i świecie. - Musimy czynić dalsze postępy w  zakresie polityki obronnej, by zapewnić autonomię Europy, zważywszy na niepewność związaną dziś z naszym sojusznikiem amerykańskim (...) i biorąc pod uwagę zbrojenie się Rosji. Europejczycy powinni w większym stopniu wziąć odpowiedzialność za swój los i wypracować wspólną politykę zagraniczną - przekonywał.

 

Przewodniczący Senatu Francji odniósł się też do dyrektywy o pracownikach delegowanych. Jak mówił, należy zachować swobodę przepływu osób, a kontroli poddać "występujące nadużycia". Mówił też o potrzebie utrzymania dotychczasowej - jak ocenił - ambitnej polityki spójności i wspólnej polityki rolnej. Podkreślał, że Polska i Francja powinny ściśle współpracować przeciwko ograniczeniu środków na te dziedziny w planowanym nowym budżecie UE.

 

Jego zdaniem, dwustronna współpraca może być rozwijana w wielu dziedzinach, m.in. energetyki atomowej, czy wojskowości.

 

Larcher powiedział, że Francję i Polskę łączy "głęboka i długa przyjaźń, która wykuwała się w braterstwie broni". - Chciałbym oddać hołd polskiemu narodowi i jego niezłomnej walce o niepodległość, tożsamość i suwerenność. Nie zapominam też o ofierze tysięcy polskich żołnierzy, poległych podczas I i II wojny światowej, za każdym razem stających po stronie wolności - zaznaczył.

 

O ustawie o IPN: nie chcę udzielać lekcji

 

Podkreślił, że w czasie II wojny światowej, Polska najbardziej ucierpiała od "zmowy największych totalitaryzmów - nazizmu i komunizmu". W tym kontekście przypomniał Katyń, Powstanie Warszawskie i powstanie w getcie warszawskim, a także Holokaust. Mówił, że polskich cierpień nie da się z niczym porównać.

 

Francuski polityk odniósł się też do nowelizacji ustawy o IPN. - Nie chcę udzielać jakichkolwiek lekcji. Chcę tylko podzielić się pewną refleksją starego ustawodawcy, który przyglądał się we Francji w parlamencie w przeszłości wielu ustawom o pamięci - powiedział Larcher.

 

- Praca ustawodawcy kończy się tam, gdzie zaczyna się praca historyka - oświadczył przewodniczący Senatu Francji. Jego zdaniem, historycy powinni dysponować pełną swobodą w badaniu "spraw dotyczących francuskich Żydów, czy jakiejkolwiek innej narodowości". Zastrzegł, że to jego prywatna opinia, ale - jak ocenił -  "podziela ją wielu francuskich parlamentarzystów". Larcher zapewnił ponadto, że nie ma "najmniejszych wątpliwości, kto jest odpowiedzialny za obozy zagłady, kto je prowadził i kto zamordował miliony Żydów".

 

Podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o IPN wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Prezydent podpisał nowelę i jednocześnie postanowił, że skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Nowela wywołała kontrowersje m.in. w Izraelu, USA i na Ukrainie

 

Larcher przebywa w Polsce z jednodniową wizytą; spotkał się m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim, marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Wygłosił też przemówienie w Senacie. Ma zaplanowane spotkania m.in. z prezydentem Andrzejem Dudą i marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim.


PAP

grz/bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze