Kobieta wychowana w Oklahomie, która przez całe życie nie opuściła Stanów Zjednoczonych, nagle zaczęła mówić z brytyjskim akcentem. Zadziwiła tym zarówno lekarzy, jak i swoich najbliższych. Poddała się badaniom psychiatry, u którego przeszła serię testów.

 

Lekarze zdiagnozowali u niej tzw. Foregin Accent Syndrome (FAS, zespół obcego akcentu - red.). To rzadki zespół chorobowy po raz pierwszy opisany na początku XX wieku. Do 2011 roku odnotowano jedynie 60 przypadków zachorowań na całym świecie.

 

- Ta choroba może rozpocząć się od urazu fizycznego lub psychicznego. W obu przypadkach człowiek nie jest w stanie tego kontrolować - powiedziała Myers stacji Fox News.

 

FAS najczęściej pojawia się po zawałach i przy urazowych uszkodzeniach mózgu. Lekarze przypuszczają, że w przypadku Myers zmiana akcentu to efekt uboczny hemiparezy - częściowego niedowładu górnej połowy ciała.

 

Aktywna społecznie

 

Od momentu obudzenia się w szpitalu w maju 2015 r.  brytyjski akcent Myers utrzymuje się. Kobieta dodała, że zmiana akcentu nie była pierwszą w jej życiu. W 2011 roku. przez osiem dni mówiła z Irlandzkimi akcentem, a w 2014 przez dwa dni mówiła z naleciałością australijską. W obu przypadkach akcent ustępował bez potrzeby leczenia szpitalnego.

 

Myers jest aktywna w mediach społecznościowych. Ma swój kanał na YouTubie, na którym opowiada o swoich zmaganiach z chorobą. Prowadzi też kampanię uświadamiającą o swojej przypadłości.

 

 

- Oddałabym wszystko, by wrócić do normalnego stanu - powiedziała kobieta. - Kiedy chorujesz na tak rzadką chorobę, czujesz się osamotniony i bezsilny. Chcę pomóc innym ludziom, by bez strachu mogli wyjść z cienia.

 

polsatnews.pl, Fox News