Juncker żartuje z Verhofstadta. Bawi się w fryzjera, targając go za włosy

Świat
Juncker żartuje z Verhofstadta. Bawi się w fryzjera, targając go za włosy
PAP/EPA/PATRICK SEEGER

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaskoczył głównego negocjatora Brexitu i lidera Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) Guya Verhofstadta, tuż przed debatą w Parlamencie Europejskim na temat przyszłości Europy. Juncker stanął za europosłem i... "poprawił" mu fryzurę.

Przewodniczący Juncker znany jest z nietypowych zachowań.

 

 

W marcu ubiegłego roku szeroko komentowane było jego swobodne powitanie z papieżem Franciszkiem.

 

 

Po tym zdarzeniu posłanka PiS Krystyna Pawłowicz napisała list do Jeana-Clauda Junckera ws. "choroby alkoholowej".

 

"Zwracam się do Pana Przewodniczącego ws. która jest już publicznie szeroko komentowana w państwach członkowskich, w tym Polsce. Tą sprawą jest trudna do ukrycia Pana choroba alkoholowa. W Pana przypadku, tj. w przypadku osoby piastującej jedną z najwyższych funkcji w UE, rodzi to różnego rodzaju zagrożenia dla interesów europejskich, jak też podważa Pana powagę i wiarygodność - napisała w liście.

 

"Nadchodzi dyktator"

 

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w osobliwy sposób zachował się również w czasie szczytu Partnerstwa Wschodniego w Rydze w 2015 roku. Widząc nadchodzącego premiera Węgier, Victora Orbana, powiedział: "Nadchodzi dyktator", po czym poklepał go po twarzy.

Witając się z innymi liderami państw członkowskich kilkakrotnie poklepywał ich po twarzach, a nawet całował w usta.

 

W 2016 roku, kiedy przed rozpoczęciem sesji Parlamentu Europejskiego fotograf chciał zrobić zdjęcie liderowi UKIP Nigelowi Farage’owi, szef Komisji Europejskiej próbował zasłonić obiektyw aparatu.

 

 

Debata o przyszłości Europy

 

We wtorek w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata na temat przyszłości Europy. W UE trwa od pewnego czasu dyskusja na temat przyszłych ram finansowych, czyli budżetu na okres po 2020 r.

 

PE chce zaproponować, by państwa członkowskie zwiększyły wkład do unijnego budżetu o blisko 30 procent - wynika z projektu rezolucji, nad którą toczą się prace. Z kolei KE chce zaproponować wzrost kilkunastoprocentowy.

 

polsatnews.pl

mr/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze