Fenomenalne skoki Polaków na skoczni w Pjongczangu

Świat

Polscy skoczkowie zdominowali pierwszy trening na normalnej skoczni (HS 109) Pjongczangu, gdzie zostanie rozegrany konkurs olimpijski. Pierwszą serię wygrał Dawid Kubacki, a drugą Kamil Stoch. Jedynie w trzeciej zwyciężył Niemiec Andreas Wellinger, ale tuż za nim uplasowali się Stefan Hula i Stoch.

Stoch za każdym razem plasował się na "podium". W pierwszej próbie skoczył 106 m (85,3 pkt) i przegrał jedynie z Kubackim 107 m (86,8). Trzeci był Niemiec Markus Eisenbichler 104,5 (83,3).

 

W drugim treningu bezkonkurencyjny okazał się Stoch 108,5 m (73,6 pkt), który wyprzedził Austriaka Manuela Fettnera 105,5 (67,2) i Kubackiego 101 (62,6).

 

W ostatnim zaś najdalej wylądował Wellinger - 110,5 m (75 pkt). Drugą pozycję zajął Hula 105 (65,8), a trzecią Stoch 102 (65).

 

We wcześniejszych seriach Hula był 13. i 9. Maciej Kot zajmował 8., 7. i 11. miejsce. Najsłabiej wypadł Piotr Żyła - 17., 18. i 13 pozycja i to on nie wystąpi w czwartkowych kwalifikacjach.

 

 

Polska może wystawić w nich czterech zawodników. Będą to Stoch, Hula, Kubacki i Kot. Również ten ostatni był zadowolony ze swoich skoków.

 

"Dobre wspomnienia pomogły mi"

 

Rok temu na tej samej skoczni Kot wygrał zawody Pucharu Świata. - Dobre wspomnienia pomogły mi - powiedział po treningu, w którym dwa razy plasował się w czołowej dziesiątce.

 

- Było trudno, szczególnie tuż za progiem, gdzie wiatr często zmieniał kierunek. Punkty wskazywały, że większość miała korzystne podmuchy pod narty, ale to jest zgubne. Taki wiatr pojawiał się na dole, a to co działo się na buli było zmienne. Skoki nie były łatwe i teraz będziemy je analizowali pod względem technicznym - dodał.

 

Kubacki: niespodziewanie taki skok mi wyszedł

 

Podczas środowych treningów za każdym razem w czołowej "dziesiątce" był Kubacki; w ostatniej próbie dziewiąta lokata.

 

- Generalnie wydaje mi się, że wszystkie skoki były na całkiem dobrym poziomie. Pierwszy okazał się najlepszy i sam tak go też czułem. Przyszedłem na skocznię i trochę niespodziewanie taki mi wyszedł. Kolejne technicznie minimalnie odbiegały od pierwszego, ale nie wiem w jakim stopniu krótsze były z powodu moich błędów, a w jakim przez mniej korzystne warunki - przyznał.

 

Tytuł najlepszego zawodnika pierwszej części środowych treningów (kolejna wieczorem czasu warszawskiego) przypadł Stochowi, liderowi klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

 

Stoch: warunki nie są do końca sprawiedliwe

 

- Oddałem trzy skoki na bardzo dobrym poziomie. Oczywiście w dalszym ciągu jest coś co można zrobić lepiej, ale to dobrze, bo będę starał się to robić. Skocznia jest świetnie przygotowana. Generalnie był to bardzo pozytywny start. Warunki nie są do końca sprawiedliwe, ale nie mamy na to wpływu i po prostu nie myślę o tym, jaki wiatr będę miał ja, a jaki inni zawodnicy. Wpływ mam na to jak skoczę i o tym będę myślał - powiedział Stoch.

 

Wicelider Pucharu Świata, typowany do walki o medali, Niemiec Richard Freitag skakał słabo. Uplasował się na 20., 24. i 30. pozycji. W pierwszej serii treningowej nie wzięli udziału Norwegowie. Oni pojawią się skoczni wieczorem, kiedy zaplanowano jeszcze jedną serię treningową. W niej z kolei zabraknie biało-czerwonych .

 

W czwartek odbędą się kwalifikacje, a w sobotę walka o medale.

 

PAP, polsatnews.pl

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze