Maile i ulotki - Czarnecki walczy o utrzymanie fotela wiceszefa europarlamentu

Świat
Maile i ulotki - Czarnecki walczy o utrzymanie fotela wiceszefa europarlamentu
Polsat News

"Dzisiaj to ja, jutro to możesz być ty. Broniąc mnie, bronisz wolności słowa, także tej w mediach" - maile i ulotki takiej treści według portalu politico.eu rozesłał Ryszard Czarnecki do kolegów eurodeputowanych. W środę Parlament Europejski ma głosować wniosek ws. odwołania Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego. Polityk PiS argumentuje, że usunięcie go będzie "niebezpiecznym precedensem".

Według portalu politico.eu, który maila Czarneckiego dostał od jednego z brytyjskich eurodeputowanych, polityk PiS napisał m.in.: "Podczas najbliższej sesji plenarnej odbędzie się głosowanie nad moim »impeachmentem«. Stworzy to bardzo niebezpieczny precedens, który powinien budzić niepokój wszystkich posłów".

 

"Hipokryzja i podwójne standardy"

 

Natomiast w ulotce "Dzisiaj to ja. Jutro możesz być ty!" Czarnecki wzywa europarlamentarzystów do głosu przeciw odwołaniu go albo do wstrzymania się. Apeluje o "poszanowanie politycznie różnorodności", "wolności słowa", i "odrzucenie hipokryzji i podwójnych standardów".

 

 

Czarnecki wzywa też do kolegów, aby w podobnym trybie zajęli się wystąpieniami szefa parlamentarnej grupy liberałów, Guya Verhofstadta. Zdaniem polityka PiS, "obraża on całe społeczeństwa i narody w przemówieniach w izbie plenarnej" za pomocą "kłamstwa i hipokryzji".

 

"Albo wszyscy eurodeputowani spotkają się z taką cenzurą za swoje słowa, albo nikt" - napisał. "W przypadku głosowania, Parlament Europejski będzie działał jako sędzia (i prokurator) w dyskursie politycznym odbywającym się w jednym z państw członkowskich UE. Dzisiaj głosowanie dotyczy mnie i moich działań jako deputowanego; jednak jutro może trafić na każdego z was, drodzy koledzy" - cytuje Czarneckiego politico.eu.

 

  

W środę na posiedzeniu plenarnym w Strasburgu Parlament Europejski rozpatrzy wniosek o odwołanie Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego.  Do przyjęcia wniosku potrzebna jest większość dwóch trzecich oddanych głosów stanowiącą większość całkowitej liczby posłów do Parlamentu.

 

Wiele wskazuje na to, że polityk PiS straci funkcję, ponieważ jego odwołania chcą cztery największe frakcje w PE.

 

Nie chcą, aby ich reprezentował

 

Wniosek umotywowano "poważnym uchybieniem". Sprawa dotyczy porównania przez Ryszarda Czarneckiego posłanki Róży Thun do "szmalcownika".

 

Szefowie czterech frakcji politycznych PE, którzy rekomendowali wniosek o odwołanie Czarneckiego, przekonują, że to działanie nie jest skierowana ani przeciw Polsce, ani przeciw grupie politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), której członkiem jest PiS. "Propozycja ta wyraża jedynie opinię przywódców politycznych, że Ryszard Czarnecki nie powinien ich już dłużej reprezentować" - wyjaśnili.

 

Przedstawiciele tych ugrupowań zadecydowali również, by Czarneckiego zastąpił inny kandydat z grupy EKR.

 

politico.eu, polsatnews.pl

dro/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze