Samolot zawrócił, bo zepsuła się toaleta. Na pokładzie było... ok. 70 hydraulików

Świat
Samolot zawrócił, bo zepsuła się toaleta. Na pokładzie było... ok. 70 hydraulików
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Wikimedia.org/Anna Zvereva

Spory niepokój wywołała zmiana trasy lotu maszyny linii Norwegian z Oslo do Monachium, która zawróciła pół godziny po starcie. Na pokładzie było 186 pasażerów. Okazało się, że przyczyna powrotu była prozaiczna - usterka toalety. Historia lotu stała się głośna, bo niemal 70 spośród podróżujących samolotem to hydraulicy w delegacji służbowej.

Dziennik "Dagbladet", który poinformował o całej historii, zauważył, że początkowo zapis trasy lotu DY1156 z Oslo do Monachium dostępny w serwisie Flightradar24.com mocno zaniepokoił fanów lotnictwa, którzy śledzą radarowy obraz nieba nad Europą.

 

Samolot nie zdołał nawet wylecieć poza granicę ze Szwecją. Zawrócił tuż przed nią i zaczął lecieć na północ wzdłuż Østfold i Hedmark.

 

- To prawda, że lot DY1156 z Oslo do Monachium musiał zawrócić, gdy odkryto awarię pokładowych toalet - potwierdziła rzeczniczka linii Norwegian Fatima Elkadi w rozmowie z "Dagbladet". - Samolot musiał krążyć nad Hedmark, by zrzucić paliwo i móc bezpiecznie wylądować - dodała. 

Historia lotu Boeinga z zepsutą toaletą stała się przedmiotem żartów w norweskich mediach, gdy okazało się, że samolotem podróżowało 84 pracowników firmy Rørkjøp, a ok. 70 z nich to hydraulicy.   

 

- Tylu hydraulików w samolocie, a on musiał zawrócić z powodu usterki WC. To musiało wszystkich wprawić w dobry humor - powiedział jeden z nich Hans Christian Ødegaard.

 

- Chcielibyśmy sami naprawić toalety, ale okazało, niestety, że trzeba to zrobić z zewnątrz. Nikt zaryzykował, by wysyłać tam hydraulika na 10 tys. metrów - żartował Frank Olsen, dyrektor generalny Rørkjøp.

 

Dagbladet

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze