Żona wiceministra Zielińskiego ukarana za kolizję, którą spowodowała

Polska
Żona wiceministra Zielińskiego ukarana za kolizję, którą spowodowała
Polsat News

Sąd Rejonowy w Sokółce uznał, że Liliana Zielińska jako kierowca mercedesa doprowadziła w lipcu 2017 roku do kolizji dwóch aut i ukarał ją grzywną w wys. 500 zł. Poszkodowany wówczas mąż Zielińskiej, wiceszef MSWiA, trafił do szpitala. To drugie podobne zdarzenie drogowe z udziałem żony wiceministra. Za pierwsze, w 2003 r., nie poniosła odpowiedzialności. Może odwołać się od tej decyzji.

Jak ustaliła policja w nocy z 26 na 27 lipca 2017 r. w miejscowości Krzywa (Podlaske) mercedes prowadzony przez Zielińską zjechał na przeciwległy pas ruchu na krajowej ósemce, uderzył w jadące z naprzeciwka bmw, wjechał w pole i uderzył w słup.

 

Kierowcy obu aut (bmw kierowała 29-letnia kobieta) byli trzeźwi i nie odnieśli zagrażających życiu lub zdrowiu obrażeń. Ucierpiał siedzący na miejscu pasażera wiceminister SWiA, którego z bólem klatki piersiowej odwieziono do szpitala. MSWiA poinformowało na Twitterze, że do zdarzenia doszło w czasie, gdy Jarosław Zieliński przebywał na urlopie. Dodano przy tym, że podróżował prywatnym samochodem.

 

Sprawę kolizji policja przekazała Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku, ta jednak umorzyła ją 12 września 2017 roku. Prokurator wraz z biegłym medycyny sądowej orzekli, że uczestnicy odnieśli jedynie powierzchowne obrażenia, które nie trwały dłużej niż 7 dni. Dlatego wypadek nie stanowi przestępstwa z art. 177 kodeksu karnego, a jest jedynie wykroczeniem.

 

Radiowozy dla policji z Sokółki

 

Sąd w Sokółce wydał orzeczenie na posiedzeniu niejawnym. Policja wnioskowała o karę 250 zł, jednak sąd uznał, że to zbyt mała kwota i ukarał Zielińską za spowodowanie kolizji grzywną w wysokości 500 zł.

 

Ukarana może odwołać się od tej decyzji.

 

Kilka dni przed posiedzeniem sądu ws. kolizji wiceminister Zieliński przekazał policji w Sokółce dwa nowe radiowozy. Jak wyjaśnił resort podczas spotkania wiceszef MSWiA "podsumował dotychczasowe działania i wyznaczył priorytety na 2018 rok".

 

To nie pierwszy wypadek

 

W 2003 roku Liliana Zielińska kierująca seatem cordobą, należącym do jej męża, wyjechała z drogi podporządkowanej i uderzyła w bok jadącego główną drogą mercedesa. Mercedes zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka busem. 

 

Nieprzytomnych pasażerów i kierowcę mercedesa (matkę i dwóch jej nastoletnich synów) wyciągnął z auta kierowca busa. Chwilę później mercedes zapalił się. Celina L., kierująca mercedesem, po wypadku nie wróciła do zdrowia.

 

Lilianna Zielińska nie poniosła kary za spowodowanie wypadku.

 

polsatnews.pl, Fakt

 

ac/dro/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze