Agencja odnotowuje, że zwłaszcza w latach 2004-2008 osoby indywidualne i firmy w Słowenii i innych państwach europejskich zaciągały kredyty denominowane we frankach szwajcarskich, aby skorzystać z niskich stóp procentowych w Szwajcarii.

 

"To przełomowa decyzja"

 

Później koszty obsługi tych kredytów gwałtownie wzrosły za sprawą wzrostu kursu franka, zwłaszcza gdy w styczniu 2015 r. Szwajcaria uwolniła kurs swojej waluty wobec euro.

 

- To przełomowa decyzja, pierwsza taka w Słowenii i jedna z pierwszych w Unii Europejskiej - powiedział Reutersowi Robert Preininger, jeden z prawników kredytobiorcy, na korzyść którego rozstrzygnął sąd.

 

- Głównym powodem podjęcia takiej decyzji jest to, że banki wiedziały o dużym ryzyku (...) ale nie informowały o nim konsumentów. To była bardzo niemoralna praktyka biznesowa - oświadczył Preininger, odmawiając zarazem ujawnienia bliższych informacji o swoim kliencie i zaciągniętym przez niego kredycie.

 

Spłaci kredyt bez odsetek

 

Zgodnie z orzeczeniem sądu ten kredytobiorca musi spłacić słoweńskiemu oddziałowi austriackiego banku Sparkasse tylko pożyczoną sumę, bez odsetek - powiedział Preininger i dodał, że w przypadku jego klienta będzie to co najmniej 60 proc. mniej, niż gdyby umowa kredytowa nie została unieważniona.

 

Według słoweńskich mediów banki w Słowenii udzieliły osobom indywidualnym i firmom ok. 20 tys. kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich.

 

Polscy kredytobiorcy także coraz częściej podejmują sądową walkę z bankami, które udzieliły im kredytów denominowanych we frankach szwajcarskich. Wskazują m.in.na stosowanie przez banki niedozwolonych klauzul. 

 

15 stycznia Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył kare 20 mln złotych na bank Millennium za stosowanie niedozwolonych klauzul.

 

PAP, polsatnews.pl