Proboszcz "mobilizuje" wiernych do sprzątania kościoła i grozi m.in. odkładaniem ślubów

Polska
Proboszcz "mobilizuje" wiernych do sprzątania kościoła i grozi m.in. odkładaniem ślubów
Pixabay/Tama66
Zdjęcie ilustracyjne

- Jest totalne lekceważenie sprzątania w naszej parafii - stwierdził podczas niedzielnego kazania w Kraczkowej koło Rzeszowa ks. Mieczysław Bizior. Proboszcz zapowiedział, że temat zostanie "uszczelniony". - Będziemy nawracać na wiarę chrześcijańską tych, którzy się obijają i odkładać w czasie posługi oraz sakramenty wobec tych rodzin - wyjaśnił. Parafianie są oburzeni.

Kazanie proboszcza z parafii pw. św. Mikołaja w Kraczkowej zostało wygłoszone podczas wszystkich mszy świętych 14 stycznia 2018 roku. Miało być podsumowaniem tegorocznej kolędy.

 

"Kazanie wywołało powszechne oburzenie wśród części parafian, którzy od lat zmęczeni są roszczeniową i pretensjonalną postawą księdza proboszcza. Bardzo częste komentarze i docinki ze strony duchownego pod adresem parafian wygłaszane z ambony spowodowały, że wiele osób uczęszcza do okolicznych kościołów" - poinformował portal lancut.gada.pl, który jako pierwszy opisał sprawę.

 

"Gorzej będzie z pogrzebem, ale..."

 

Szczególne rozgoryczenie wśród wiernych wywołał fragment kazania, w którym proboszcz informuje, że jeżeli parafianie nie będą uczestniczyć w sprzątaniu kościoła, proboszcz odroczy udzielenie sakramentów lub wydanie potrzebnych zaświadczeń.

 

- Będziemy odkładać w czasie posługi wobec rodzin, które nie przyjdą sprzątać naszego kościoła, aż wywiążą się z tego zobowiązania. Przyjdą dodatkowo posprzątać kościół i wtedy wystawię metrykę chrztu, bierzmowania, zaświadczenie do chrztu. Możemy ślub odłożyć, gorzej z pogrzebem, ale jakoś znajdziemy sytuację, aby sprawę uszczelnić - powiedział ks. Bizior.

 

"Żegnamy się do wywiązania się z zobowiązania"

 

Jak dodał, wydane przez niego rozporządzenie "obowiązuje od dzisiaj, bo żadne prawo nie działa wstecz". - Nie będziemy dochodzić tych, którzy wcześniej zlekceważyli, ale od dzisiejszego dnia pierwsze pytanie w kancelarii to: czy byliście państwo sprzątać kościół na ostatnim terminie, który na was przypadał. Od tego rozpoczynamy rozmowę, jeżeli nie, to żegnamy się do wywiązania się z tego zobowiązania - wyjaśnił proboszcz.

 

Jedna z parafianek powiedziała portalowi lancut.gada.pl, że "ludzie są rozgoryczeni postępowaniem księdza". Dali temu wyraz wychodząc z kościoła podczas ostatniego kazania.

 

Całej przemowy księdza można wysłuchać tutaj (fragment dotyczący sprzątania rozpoczyna się ok. 13 minuty nagrania):

 

 

lancut.gada.pl, polsatnews.pl

mr/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze