Zablokowany trasy takie znajdują się głównie w aglomeracji madryckiej, Burgos, Salamance, Leonie, Avilli, Caceres, a także w Zamorze.


W prowincjach środkowej i północnej Hiszpanii na ulice wyjechały setki pługów śnieżnych.


Jak poinformowały władze samorządowe Leonu, tylko w sobotę po południu w mieście tym wysypano na ulice ponad 45 ton soli.

 

Obrona cywilna: spodziewane pogorszenie pogody


W sobotę po południu hiszpańska obrona cywilna poinformowała o spodziewanym w środkowej części kraju pogorszeniu pogody, intensywniejszych opadach śniegu, a także o spadku temperatury do -10 stopni Celsjusza.


Z kolei władze Krajowej Dyrekcji Dróg (DGT) zapowiedziały, że śnieżyce mogą zablokować ruch na dwóch autostradach łączących Madryt z Segowią oraz północno-zachodnim wybrzeżem Hiszpanii. Zarząd DGT zaapelował też do kierowców, aby przed podjęciem decyzji o wyjeździe śledzili szybko zmieniającą się sytuację na drogach w kraju.

 

Zaniedbaniach podczas ataku zimy, pomiędzy 6 a 8 stycznia


Media przypominają o licznych zaniedbaniach kierownictwa DGT podczas wcześniejszego ataku zimy, pomiędzy 6 a 8 stycznia. Zarówno akcja ostrzegania o trudnej sytuacji na drogach, jak i pomoc uwięzionym w zaspach kierowcom była wówczas nieskoordynowana i przebiegała z dużymi opóźnieniami.


8 stycznia ugrupowania opozycyjne - Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE), Partia Obywatelska (Ciudadanos) i Podemos - zażądały w parlamencie wyjaśnień od ministrów spraw wewnętrznych oraz transportu w sprawie chaosu komunikacyjnego w kraju. Przypomniały o paraliżu autostrady pomiędzy Madrytem a Segowią, gdzie ponad 3000 kierowców zostało uwięzionych w zaspach, a którzy otrzymali pomoc dopiero po kilkunastu godzinach.


Pomiędzy 6 a 8 stycznia na skutek intensywnych opadów śniegu i silnego wiatru zablokowanych zostało ponad 100 dróg w różnych regionach Hiszpanii. W miejscowości San Juan de Nieva zginęła jedna osoba, a trzy zostały ranne.

 

PAP