- W listopadzie zaczęliśmy dostarczać pierwsze myśliwce F-52 i F-32 - powiedział Trump w środę na konferencji prasowej w Białym Domu. W brefiengu uczestniczyła także premier Norwegii Erna Solberg. Wspólnie przekonywali, że współpraca obronna jest w bardzo dobrej kondycji.

 

 

Według oficjalnej wersji prezydent Stanów Zjednoczonych miał powiedzieć o 52 samolotach F-32, lecz omyłkowo dodał "F" także przed pierwszą liczbą.

 

Za sterami myśliwca "nowej generacji" na ten moment można zasiąść jedynie w grze komputerowej "Call of Duty: Advanced Warfare". Tak prezentuje się widok z kabiny pilota:

 

 

Koncern Lockheed Martin produkujący dla USA nowoczesne myśliwce nie zdradził, czy ma w planach projekt F-52.

 

Silnik zamiast kadłuba i Sokół Millenium

 

Użytkownicy mediów społecznościowych wyśmiali pomyłkę prezydenta, prześcigając się w proponowanych projektach nieistniejącego samolotu.

"Ten statek nie pokonał Kessel Run w 12 parseków od 1977 r. Starsi oficerowie mówią mi, że to sterta złomu." - żartował jeden z internautów, zamieszczając zdjęcie kultowego statku z "Gwiezdnych Wojen".

 

"#F52 już leciii" - napisał inny z użytkowników Twittera.  

"Spójrzcie na tę nową, ekscytującą maszynę" - skomentował kolejny internauta. 

 

polsatnews.pl, The Washington Post