Trump odwołał wizytę w Londynie. Ambasadę USA odwiedziła jego "wierna kopia"

Świat
Trump odwołał wizytę w Londynie. Ambasadę USA odwiedziła jego "wierna kopia"
PAP/EPA/JIM LO SCALZO; Flickr/Saku Mikkola/CC BY 2.0

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump potwierdził w piątek, że zrezygnował z planowanej wizyty w Londynie z okazji otwarcia nowej ambasady USA. W odpowiedzi na decyzję Trumpa pracownicy londyńskiego muzeum figur woskowych Madame Tussauds zdecydowali się przenieść jego figurę przed gmach ambasady.

- Dziś rano - podobnie jak reszta kraju - dowiedzieliśmy się, że Trump odwołał swoją wizytę. Pomyśleliśmy wtedy: czy nie byłoby zabawnie, gdybyśmy przenieśli "naszego" prezydenta pod ambasadę? - powiedziała w rozmowie z "The Washington Post" rzeczniczka Madame Tussauds w Londynie Claire Treacy.

 

 

Fałszywy prezydent stał przed ambasadą niecałe 25 minut, ale Treacy przekonuje, że przechodnie byli wniebowzięci - niektórzy robotnicy przerwali prace przy budowie ambasady i robili sobie "selfie" z prezydentem.

 

 

Rzeczniczka przekonywała, że cała akcja nie była manifestem politycznym i miała charakter humorystyczny.

 

Prezydent myli prezydentów

 

Piątkowe wydanie dziennika "Daily Mail" poinformowało, że amerykańska administracja wycofała się z planu wizyty Trumpa w Londynie w obliczu ryzyka masowych protestów przeciwko polityce Trumpa.

 

W piątek rano do sprawy odniósł się sam prezydent USA, który napisał na Twitterze, że powodem odwołania wizyty jest to, że nie jest zadowolony z tego, iż "administracja Obamy sprzedała prawdopodobnie najlepiej ulokowaną i najwspanialszą ambasadę w Londynie za pół-darmo, tylko po to, żeby wybudować nową za 1,2 miliarda dolarów, w jakieś dalekiej lokalizacji".

 

Trump podkreślił, że był to "zły interes". "Chcieli, żebym przeciął wstęgę - nie ma mowy!" - dodał.

 

 

Wbrew temu, co napisał amerykański prezydent, decyzja o przeniesieniu amerykańskiej ambasady w Londynie w nowe miejsce została podjęta w październiku 2008 roku, jeszcze za prezydentury George'a W. Busha

 

The Washington Post, PAP

bas/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze