Węgierska Izba Kontroli ukarała kolejne partie opozycyjne. Chodzi o "nielegalne wsparcie"

Świat
Węgierska Izba Kontroli ukarała kolejne partie opozycyjne. Chodzi o "nielegalne wsparcie"
Flickr/Zsolt Kristaly/CC BY-SA 2.0

Państwowa Izba Kontroli (ASZ) na Węgrzech nakazała we wtorek dwóm kolejnym partiom opozycyjnym - Koalicji Demokratycznej (DK) i Węgierskiej Partii Liberalnej (MLP) - zapłacenie w ciągu 15 dni środków uzyskanych według Izby jako nielegalne wsparcie.

DK byłego socjalistycznego premiera Ferenca Gyurcsanya ma wpłacić do budżetu centralnego 8,2 mln ft (ponad 26 tys. euro), a MLP 6,1 mln ft (ok. 20 tys. euro).

 

W poniedziałek Izba nakazała wpłacenie wielokrotnie wyższej sumy - 332 mln ft (ponad miliona euro) - największej węgierskiej partii opozycyjnej, Jobbik. Szef partii Gabor Vona zapowiedział we wtorek, że Jobbik nie zapłaci tej sumy dobrowolnie.

 

Tańszy od cen rynkowych wynajem nieruchomości 

 

Według ASZ Koalicja Demokratyczna przyjęła w 2015 i 2016 r. 5,9 mln ft nielegalnego wsparcia w postaci tańszego od cen rynkowych wynajmu nieruchomości, a także 2,3 mln ft nielegalnego wsparcia od organizacji lub osób zagranicznych.

 

Izba stwierdziła też, że MLP w tych samych latach przyjęła nielegalne wsparcie w postaci tańszego od cen rynkowych wynajmu nieruchomości, nieodpłatnych usług księgowo-finansowych oraz ulgowych reklam politycznych.

 

ASZ przypomniała, że partiom nie wolno m.in. korzystać z usług po cenach znacznie niższych niż dostępne dla wszystkich innych.

 

Koalicja rządząca cieszy się poparciem w okolicach 50-60 proc.

 

Na wiosnę odbędą się na Węgrzech wybory parlamentarne. Z sondaży wynika, że rządząca koalicja konserwatywnego Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) zdobyłaby obecnie w wyborach większość 2/3 głosów w parlamencie. Według przeprowadzonych w listopadzie i grudniu sondaży czterech ośrodków poparcie dla koalicji rządzącej wyniosło od 48 (Nezoepont) do 60 procent (Median).

 

Wszystkie sondaże wykazały nadal niskie poparcie dla opozycji. Najsilniejsza po koalicji rządzącej partia Jobbik, która od kilku lat próbuje poszerzyć swoją bazę wyborczą poprzez zmianę retoryki ze skrajnie prawicowej na centrową, może obecnie liczyć na poparcie najwyżej 15-18 procent respondentów.

 

Węgierska Partia Socjalistyczna (MSZP) i lewicowa DK mogą razem liczyć na 17-22 procent głosów. Realne szanse na wejście do parlamentu ma także partia Polityka Może Być Inna; poparcie dla niej wynosi 5-8 procent. MLP nie ma według sondaży szans na wejście do parlamentu.

 

PAP

zdr/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie